The Batman w HBO Max (fot. Warner Bros.)

HBO Max musi ciąć koszty. Wiele oryginalnych seriali jest anulowanych

HBO wsławiło się kosztownymi serialami wysokiej jakości oraz oryginalnymi produkcjami – można by rzec – bardziej lokalnymi. I właśnie te ostatnie czeka mocny odsiew.

Reklama

HBO Max zamraża seriale

HBO Max ma powody, by pilniej przyglądać się swoim finansom. Choć ogólnie rzecz biorąc start platformy w wielu miejscach świata można uznać za udany, a wiele osób ceni sobie możliwość oglądania największych blockbusterów w kilka miesięcy po zakończeniu ich emisji w kinach, to na rynku usług VoD jest niezwykle tłoczno. HBO Max musi rywalizować o klienta nie tylko z Netfliksem, ale także ze bardzo dobrze radzącym sobie Disney+.

Wobec powyższego, HBO Max musi szukać oszczędności. Nie może już tak hojnie wspierać twórczości w poszczególnych krajach. Ponoć chodzi o obniżenie kosztów operacyjnych o około 3 miliardy dolarów.

HBO Max grafika
Źródło: HBO

Serwis streamingowy potwierdził, że nie będzie już produkować oryginalnych serii w Danii, Szwecji, Norwegii, Finlandii, Europie Środkowej, Holandii i Turcji. Jedynymi krajami, które zachowały taki przywilej, są Hiszpania i Francja.

Odwilży nie będzie

Skoro wśród rynków, dla których wycofano dotacje dla powstawania nowych seriali, a także kontynuowania niezakończonych jeszcze serii, znalazła się Europa Środkowa. Oznacza to mniej więcej tyle, że na HBO Max najpewniej nie zobaczymy już drugiego sezonu „Odwilży” – tegorocznej produkcji HBO Max Original, której sześć odcinków znajduje się na platformie.

Istnieje też inna opcja – projekty będące już w produkcji mogą zostać sprzedane na inne platformy, a Warner będzie działał wtedy wyłącznie jako producent. Sęk w tym, że nie ma żadnego potwierdzenia, by drugi sezon „Odwilży” w ogóle zaczął powstawać. Wobec tego przyjdzie nam się pewnie pożegnać z bohaterami tego serialu.

Dobrze już było?

Całkiem możliwe, że okres największego wzrostu platform streamingowych mamy już za sobą. Serwisy szukają możliwości zaoszczędzenia nieco grosza – na przykład Netflix na poważnie chce zająć się kontami dzielonymi między różnych użytkowników niezgodnie z regulaminem, a także wprowadzić tańszy plan z reklamami. Jak na razie HBO Max nie ogłasza żadnych kroków w podobnym kierunku, ale kto wie, jak rozwinie się sytuacja?