kepming outdoor
(Źródło: Pixabay)

Nie przeżyłbym tygodnia w dziczy. A ten laptop tak

Co zabrać ze sobą na survivalowy wypad? Przydałaby się latarka, wielofunkcyjny scyzoryk czy racje żywnościowe. A czy laptop mógłby znaleźć się na liście? Jeżeli to Oukitel RG14-P, to dlaczego nie.

Specyfikacja laptopa Oukitel RG14-P

Oukitel kojarzymy głównie jako producenta pancernych zegarków i smartfonów. Doskonałym przykładem ich portfolio jest model WP100, który zadebiutował w Polsce w grudniu 2025 roku i – oprócz wytrzymałej obudowy – mógł pochwalić się również akumulatorem o zawrotnej pojemności 33000 mAh. W trakcie targów MWC 2026 chiński producent zaprezentował wzmocnionego laptopa RG14-P.

Urządzenie wyposażono w zaprezentowany w 2024 roku procesor Intel Core 7 150U, 10-rdzeniową jednostkę ze zintegrowanym układem graficznym Iris Xe o mocy 96 EU (Execution Unit). Towarzyszy jej 16 GB RAM-u LPDDR5 i nieokreślonej prędkości oraz SSD 512 GB z możliwością wymiany.

laptop oukitel rg14-p
Oukitel RG14-P (źródło: TechRadar)

Producent zdecydował sie na 14,1-calowy dotykowy ekran o rozdzielczości 1080p. Nie znamy technologii wyświetlacza, choć można podejrzewać, że jest to LCD. Jasność maksymalna panelu wynosi 1000 nitów, a nad ekranem znalazło się miejsce na przyczepianą magnetycznie kamerkę obracającą się o 180 stopni z możliwością fizycznego zasłonięcia obiektywu. Bezpieczeństwo podbija zastosowanie czytnika linii papilarnych.

Na liście portów znajduje się zarówno USB 3.2, jak i HDMI oraz Ethernet. Producent wspomina także o module NFC, a za kwestie audio odpowiadają dwa głośniki o mocy 5 W.

Survivalowy laptop

Wiecie już ze wstępu, że bardziej naturalnym środowiskiem dla tego laptopa nie jest szklany biurowiec, a amazońska dżungla. Co jednak sprawia, że Oukitel RG14-P da sobie radę w trudnych warunkach?

Cała konstrucja waży 3,7 kilograma i wyposażono ją we wzmocnioną obudowę z uchwytem, dzięki czemu sprzęt nie potrzebuje dodatkowych toreb i etui do transportu. Co więcej, całość oferuje wodoszczelność na poziomie IP68 oraz IP69K, więc – oprócz krótkotrwałego zanurzenia – jest w stanie oprzeć się również atakowi wody pod ciśnieniem.

Wzmocnione rogi i wodoodporność to nie jedyne mocne strony laptopa. W środku urządzenia zastosowano dwa oddzielne zestawy ogniw – jedno o pojemności 3000 mAh i drugie 5200 mAh z funkcją podmiany bez wyłączania urządzenia. Łączna pojemność sięga wtedy 95 Wh i przy odpowiednio dużym zapasie dodatkowych akumulatorów pozwala na długotrwałą pracę bez źródła prądu w pobliżu.

Ten zresztą nie jest aż tak bardzo obowiązkowy. Na tylnej klapie umieszczono bowiem panele fotowoltaiczne o łącznej mocy 10 W. Co więcej, powierzchnia współpracuje nie tylko ze światłem słonecznym – możliwe jest ładowanie za pomocą sztucznego oświetlenia. Ładowanie laptopa do połowy baterii trwa, według producenta, około 6 godzin. Wisienką na torcie jest za to światło kempingowe z przodu.

Producent nie podał, kiedy sprzęt zadebiutuje na rynku ani ile będzie kosztował. Jeżeli jednak marzy się komuś laptop, którego zabierze głęboko w Bieszczady i nie będzie martwił się o upadki czy pracę na baterii, żadna cena nie będzie zbyt wysoka.