iPhone 16e recenzja test
iPhone 16e (fot. Mateusz Budzeń | Tabletowo.pl)

Najtańszy iPhone wciąż będzie dostawał bęcki od taniego Androida

To przewidywalne, że im mniej zapłacimy za nowego iPhone’a, tym bardziej budżetowa będzie jego specyfikacja. Gdyby jednak tak wyglądał nowy model z serii „e”, to jako posiadacz spaliłbym się ze wstydu.

Apple chce być bardziej budżetowe

W ostatnich latach gigant z Cupertino regularnie próbuje swoich sił na rynku bardziej budżetowych smartfonów wraz z serią „iPhone e”. Niestety, zarówno iPhone 16e, jak i iPhone 17e, okazały się urządzeniami, w których łatwo znaleźć masę wad i o wiele trudniej kilka zalet.

iPhone 16e
iPhone 16e (fot. Mateusz Budzeń | Tabletowo.pl)

Dobry rywal jest jednak lepszy niż brak rywali, więc sporo osób kibicuje Amerykanom, aby kolejne modele okazały się lepsze. Niestety, to, co szykuje Apple w odniesieniu do iPhone’a 18e, wygląda żałośnie lub śmiesznie – w zależności od tego czy jesteście fanami firmy czy nie.

iPhone 18e czy niedrogi smartfon z Androidem? Wybór wydaje się oczywisty

Digital Chat Station, popularny informator publikujący na platformie Weibo, postanowił udzielić odpowiedzi na pytanie, czy w porównaniu do poprzednich przedpremierowych informacji, Apple wprowadziło jakiekolwiek zmiany w specyfikacji technicznej nadchodzącego, budżetowego iPhone’a. Choć zapowiedź zmiany układu mobilnego z A19 (3 nm) na SoC A20 (2 nm) brzmi jak naturalny i pozytywny postęp, to reszta pozostawia wiele do życzenia.

Przede wszystkim – wpis otwiera informacja o zastosowanym ekranie. Będzie to panel OLED o przekątnej 6,12 cali (o 0,02 więcej niż w modelu iPhone 17e) obsługujący technologię LTPS. W 2027 rok to jednak nadal za wcześnie dla Apple na ultrapłynny wyświetlacz, więc maksymalna częstotliwość odświeżania ma wynosić zaledwie 60 Hz. Aż zaczynam się zastanawiać, co nadejdzie szybciej – czy wszyscy producenci smartfonów z Androidem o wartości do 500 złotych zaczną stosować ekrany o odświeżaniu co najmniej 90 Hz, czy Apple pozbędzie się matryc 60 Hz z oferty.

DCS potwierdza również, że fotograficznie z tyłu nie ma co oczekiwać rewolucji – pojawi się jeden obiektyw z matrycą 48 Mpix i tyle. Przynajmniej w kwestii przedniej kamerki jest szansa na zmianę sensora 12 Mpix na jednostkę o rozdzielczości 24 Mpix.

Ciężko mi wyobrazić sobie, aby przy obecnej sytuacji na rynku ktokolwiek zdecydował się na iPhone’a 18e. Skromne zmiany względem poprzednika w połączeniu z rosnącymi cenami elektroniki to przepis na katastrofę. Nawet jeżeli Apple udałoby się nie podnieść cen względem poprzednika, to fragmenty specyfikacji, która wygląda na wiekową są coraz trudniejsze do obronienia. Tyle dobrego, że do czasu premiery (najprawdopodobniej wiosną 2027 roku) sporo się jeszcze może zmienić.