(fot. pixabay.com)

Nowy, 12-calowy MacBook z autorskim ARM ma być rekordzistą czasu pracy

Według nieoficjalnego raportu, Apple planuje przywrócić do oferty smukłego i naprawdę lekkiego MacBooka z 12-calowym ekranem. Nowy model będzie sprzedawany z procesorem ARM.

Reklama

Najlżejszy laptop z Cupertino zniknął z oferty

W 2019 roku firma Tima Cooka zdecydowała się uszczuplić swoje portfolio laptopów. Wycofany został bowiem 12-calowy MacBook, a klienci otrzymali do wyboru tylko modele Air i Pro. Tak, nie doczekał się on bezpośredniego następcy.

Trzeba przyznać, że jak najbardziej był to interesujący komputer. Zdobył on wielu fanów ze względu na niewielkie wymiary, a także wagę wynoszącą poniżej 1 kg. Świetnie sprawdzał się w podróży, na studiach i w wielu innych scenariuszach, gdy priorytetem była mobilność. Nie brakowało jednak negatywnych opinii. Użytkownicy najczęściej skarżyli się na liczbę złączy (tylko jedno USB typu C), niską wydajność, a także wadliwą klawiaturę motylkową.

Reklama

Lekki MacBook ma powrócić

Niewykluczone, że zniknięcie „Dwunastki” było tylko chwilowe. Jak informuje serwis MacRumors, powołując się na raport opublikowany przez The China Times, w Cupertino trwają prace nad nowym laptopem. Ma być on mniejszy i odczuwalnie lżejszy od obecnie oferowanych przenośnych komputerów Apple.

Doniesienia pochodzące z łańcucha dostaw sugerują, że wkrótce zobaczymy nową generacją 12-calowego MacBooka. Ma on ważyć mniej niż 1 kg, a jego sercem będzie autorski układ Apple A14X, rozwijany obecnie pod nazwą kodową Tonga. Identycznie jak w tegorocznych iPhone’ach, procesor zostanie wykonany w technologii 5 nm. Ma on jednak zapewnić wyższą wydajność niż podstawowy Apple A14, który trafi do smartfonów.

MacBook Air i Pro.
Obecna oferta Apple składa się tylko modelu Air i Pro (fot. Apple)

Zastosowanie własnego procesora ARM, a także szereg optymalizacji, mają przełożyć się na długi czas pracy na jednym ładowaniu. Źródła wskazują, że laptop zapewni od 15 do 20 godzin działania bez konieczności sięgania po ładowarkę.

Warto dodać, że już wcześniej pojawiły się nieoficjalne informacje o 12-calowym MacBooku. Wówczas również dowiedzieliśmy się, że będzie on wyposażony w procesor Apple A14. Dodatkowo, firma Tima Cooka ma podobno wprowadzić niewielkie zmiany konstrukcyjne i opcjonalnie oferować wersję z modemem 5G.

Nadchodzą komputery Apple z procesorami ARM

Podczas tegorocznej konferencji WWDC, Apple oficjalnie zapowiedziało plany przejścia z procesorów Intela na własne układy ARM. Cały proces przesiadki ma potrwać przez najbliższe dwa lata.

Na pierwszy komputery z Apple ARM nie będziemy musieli długo czekać. Możliwe, że zadebiutuje on jeszcze w tym roku i co ciekawe, ma to być model z linii Pro. Później do oferty trafi jeszcze MacBook Air, iMac, a nawet mocarny 16-calowy MacBook Pro.

  1. Dwunastka była fajna, mam jedną w domu, ale, prawdę mówiąc, wypuszczenie takiego modelu jest w chwili obecnej bez sensu. Mamy fajnego Aira, mamy całą linię mocnych iPadów. Pierwotnie dwunastka była zamianą dla przestarzałego Aira.

    Nie wiem kto i czemu miałby się zdecydować na nowy model z ARM na pokładzie biorąc pod uwagę powyższe. Chyba, że będzie to urządzenie, które ma „wybadać” rynek i naprawić bolączki wieku dziecięcego laptopów z ARM, to spoko.

  2. Tylko dwa lata? Nieźle, mam nadzieję, że im się to uda. Architektura x86 ma zbyt dużo historycznego bagażu, który ją limituje, nie wspominając o wygodnym duopolu jaki sobie Intel wypracował z AMD.

      1. Według recenzji wychodzi może nie 20, ale małe kilkanaście godzin spokojnie. Myślę, że z punktu widzenia zwykłego użytkownika, jeśli laptop i tak wytrzyma cały dzień roboczy bez gniazdka, to kilka h + czy – nie robi wielkiej różnicy.

        Mówimy o sprzęcie, który już jest i działa na x86, bo ze strony Apple’a jak na razie mamy faktycznie tylko obietnice.

        Ale mam wrażenie, że wyskoczyli z tym ARMem akurat w momencie, w którym produkty Intela i (zwłaszcza) AMD są już na tyle energooszczędne, że zysk z przejścia na alternatywną architekturę będzie mocno iluzoryczny…

        1. Zobaczymy, ja liczę, że te lapki na arm (przynajmniej te słabsze) będą mogły być chłodzone pasywnie bez throttlingu przy ciut bardziej wymagających zadaniach, co na x86 raczej średnio wychodzi.

        2. decyzje o nowych produktach zapadają często lata przed ich wypuszczeniem na rynek, może np. w 2018 przejście na ARM było postrzegane jako rewolucja jeśli chodzi o czas pracy na baterii, co w 2021 nie do końca jest aktualne

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Reklama