Zmiana smartfona na nowszy często wiąże się z lepszym podejściem do zabezpieczeń – starsze urządzenia albo otrzymują stosowne aktualizacje rzadziej, albo wcale. W przypadku jednego z telefonów Samsunga doszło do szybkiej, przykrej zmiany.
Jak wygląda system zabezpieczeń w smartfonach z Androidem?
Podstawowym elementem chroniącym urządzenia mobilne wyposażone w system Android są tzw. poprawki bezpieczeństwa. Są to aktualizacje oprogramowania przygotowane przez Google, łatające luki w systemie lub aplikacjach, które mogłyby ułatwić atak hakerom na sprzęt. Poprawki są dystrybuowane metodą OTA i zazwyczaj pojawiają się w miesięcznych odstępach.
Przygotowanie mocniejszych zabezpieczeń to jednak nie koniec ścieżki. Producenci smartfonów muszą jeszcze dostosować poprawki do oferowanych modeli smartfonów i tabletów, co wymaga czasu. Łatwo rozpoznać wtedy, co ma większy priorytet – flagowe i nowe urządzenia często otrzymują aktualizacje co miesiąc, natomiast przy sprzętach z niższej półki lub starszych poprawki pojawiają się raz na trzy, sześć lub nawet dwanaście miesięcy.

Samsung Galaxy A37 przechodzi w system kwartalnych poprawek
Samsung Galaxy A37 to propozycja Koreańczyków ze średniej półki na 2026 rok. Czy to dobry smartfon? Odpowiedzi szukajcie w słowach Kordasa, który sprawdził zarówno Galaxy A37, jak i pozycjonowanego nieco wyżej brata – Galaxy A57.
Od kilku lat gigant starał się pokazać, że dba nie tylko o tych, którzy decydują się na zakup urządzeń z serii Galaxy S i zmienił podejście w kwestii aktualizacji. Dzięki temu od jakiegoś czasu również średniopółkowce mogą liczyć na dłuższe wsparcie kolejnymi wersjami One UI oraz aktualizacje poprawek bezpieczeństwa. W przypadku Galaxy A37 mowa o sześciu kolejnych iteracjach systemu i sześciu latach otrzymywania poprawek bezpieczeństwa.
Na początku Samsung przewidywał publikację zabezpieczeń dla Galaxy A37 w cyklu comiesięcznym. Jak zauważył jeden z użytkowników Twittera/X, po czterech miesiącach od premiery, Koreańczycy zmienili plany i od teraz będzie on otrzymywać aktualizacje związane z bezpieczeństwem raz na trzy miesiące. Jakby tego było mało, telefon wciąż nie otrzymał aktualizacji z lipca 2026 roku pomimo faktu, że taka poprawka została już przygotowana dla starszych urządzeń, m.in. modelu Galaxy A33.
Taki ruch ze strony Samsunga wygląda naprawdę źle. Skoro nowy smartfon po pół roku wchodzi tak szybko w system kwartalnych aktualizacji, to skąd kupujący w odległej przyszłości może mieć pewność, że harmonogram nie zostanie zmieniony jeszcze szybciej po premierze urządzenia? Jeżeli Koreańczykom zależało na jednoczesnym pokazaniu, że Galaxy A37 sprzedaje się poniżej oczekiwań i nie obchodzi ich aktualna populacja posiadaczy, to – cóż – to im się udało w stu procentach.




