Apple iPhone 13 Mini fot. Tabletowo.pl

Nie wszystkim może się udać kupić iPhone’a 13 pod choinkę

Globalny kryzys dostępności półprzewodników nie oszczędza nawet takich gigantów jak Apple. Produkcja smartfonów z serii iPhone 13 została mocno ograniczona, przez co firma z Cupertino może pokryć popyt dopiero za kilka miesięcy. To złe wieści dla tych, którzy planowali je sprezentować sobie lub komuś pod choinkę.

Reklama

iPhone 13 – popyt kontra podaż

Gdy jeszcze pracowałem na infolinii jednego z operatorów, często byłem zasypywany pytaniami o dostępność smartfonów z serii iPhone 13. Jeżeli mogłem zaproponować iPhone’a 13 mini, to był bardzo dobry dzień na magazynie. Pytań tych było mnóstwo, ponieważ wielu użytkowników iTelefonów Apple właśnie teraz zdecydowało się na aktualizację urządzeń. Problem jednak polega na tym, że firma z Cupertino nie jest w stanie tym wymaganiom klientów sprostać.

smartfon iPhone 13 Pro smartphone Tabletowo.pl
iPhone 13 Pro (fot. Andrzej Libiszewski / Tabletowo.pl)

Wszystko to przez kryzys dostępności półprzewodników, na który nawet tak wielka firma, jak Apple nie ma większego wpływu. Jak donosi DigiTimes, potężne rezerwy finansowe pozwoliły firmie oddalić problem na jakiś czas. Ekipie Tima Cooka udało się wywalczyć wiele linii produkcyjnych tajwańskiego TSMC, dzięki czemu produkcja chipów nie była aż tak zagrożona. Mimo to Apple nie będzie w stanie pokryć zapotrzebowania na smartfony z serii iPhone 13 aż do lutego 2022 roku.

Reklama

Potężne straty dla Apple

Podczas jednego ze spotkań z inwestorami Tim Cook przyznał, że kryzys dostępności półprzewodników kosztował firmę w zeszłym kwartale aż 6 mld dolarów. Ten wynik będzie się tylko zwiększał, patrząc na czas, jaki pozostał do lutego przyszłego roku.

To bardzo niepokojąca wiadomość, ponieważ jeśli Apple nie jest w stanie zapobiec całkowicie kłopotom, to nikt nie będzie. Jest to też smutna informacja dla klientów firmy. Z pewnością wiele osób marzy o zakupie któregoś z urządzeń linii iPhone 13, nie przepłacając tym samym u koników. Taką osobę trudno też będzie namówić na innego flagowca. Wiemy doskonale, że użytkownicy iTelefonów na ogół nie uznają kompromisów, co do ich wyborów zakupowych.

Pozostaje zatem jedynie wszystkim czekać i wypatrywać kolejnych dostaw.

Reklama