Huawei nova 9 2.0 (fot. Huawei)

12 aparatów w smartfonie! Huawei śmieje się samo z siebie

Jeśli mieliśmy zwyczaj nabijać się z rosnącej liczby aparatów w smartfonach, to właśnie zyskaliśmy producenta, który ma podobne poczucie humoru. Huawei „zaprezentował” smartfon, który ma aż 12 obiektywów na pleckach telefonu.

Reklama

12 aparatów w smartfonie to jakiś żart

Hiszpański oddział Huawei opublikował na swoim hiszpańskim profilu w serwisie Twitter interesującą grafikę. Przedstawia nowy smartfon producenta – Huawei nova 9 2.0. Jego wygląd od razu każe człowiekowi zastanowić się, co z zawartym obrazkiem jest nie tak. Wydaje się, że grafik musiał pracować na akord i dostawał dodatkową premię za każdy zestaw aparatów, jaki zdołał zmieścić na tylnym panelu urządzenia.

Zestaw 12 aparatów wygląda kuriozalnie, ale Huawei utrzymywało, że nova 9 2.0 rzeczywiście ma powstać. Dopiero następnego dnia firma przyznała się, że powyższy post to tylko przejaw dobrego humoru w oddziale firmy.

W komentarzu do grafiki przedstawiciel marki przyznał, że choć Huawei bardzo chciałoby uruchomić tę osobliwą wersję nowego Huawei nova 9, to dwunastoaparatowy twór jest tylko żartem. Nie wykluczył jednak, że w przyszłości może powstać podobny sprzęt.

Nie ilość, a jakość

Szczęśliwie dla posiadaczy smartfonów, ich producenci zaprzestali wyścigu na liczbę zastosowanych aparatów w urządzeniach. Podczas gdy widzieliśmy już konstrukcje z pięcioma obiektywami, a nawet koncepty z ośmioma czujnikami, teraz najwyraźniej trwa bitwa o jak największy zastosowany sensor.

Sony IMX800 – duża, jednocalowa matryca dla smartfonowych aparatów

Dopóki zmagania producentów nie przyjmują absurdalnego wymiaru, nie mamy nic przeciwko zdrowej konkurencji. Swego czasu firmy chwaliły się ilością zastosowanej pamięci RAM lub wynikami testów syntetycznych zastosowanych procesorów. Teraz konkurencja przekrzykuje się coraz bardziej wymyślnymi nazwami skomplikowanych technologii foto i wideo. Póki będą one służyć bardziej użytkownikom, a nie marketingowcom reklamującym kolejne produkty, nowym funkcjom i możliwościom mówimy zdecydowane Czemu nie?. A producentom życzymy tyle swobody i dystansu do siebie w prowadzeniu kanałów social media, ile ma hiszpańskie Huawei.