GreenWay aplikacja
(fot. Tabletowo.pl)

Nowa aplikacja GreenWay wygląda sporo lepiej, ale wymaga kilku poprawek

GreenWay, największy operator publicznych ładowarek w Polsce, wydał znacząco przeprojektowaną aplikację. Zmian jest na tyle dużo, że jak najbardziej można stwierdzić, że mamy do czynienia z zupełnie nową apką. Szkoda tylko, że nie wszystkie elementy zostały dopracowane.

Aplikacja GreenWaya wreszcie wygląda nowocześnie

Dotychczas aplikacja GreenWay raczej nie zachwycała interfejsem. Wyglądała jakby została zaprojektowana około 10 lat temu. Oczywiście najważniejsza jest funkcjonalność i jakość, ale w przypadku aplikacji przeznaczonej do ładowania elektryków, czyli zazwyczaj nowoczesnych i skomputeryzowanych samochodów, należy wymagać nadążania za trendami na rynku technologii.

Na szczęście, dzięki najnowszej aktualizacji, wcześniejszy interfejs odchodzi w zapomnienie. Muszę przyznać, że wersja na iOS prezentuje się całkiem przyjemnie, aczkolwiek mam jedno zastrzeżenie – brak ciemnego motywu. Mam jednak nadzieję, że twórcy już niebawem nadrobią to niedociągnięcie.

Kilka mniej lub bardziej irytujących problemów

Główny ekran aplikacji GreenWay składa się z mapy rozciągającej się na cały wyświetlacz. Co ciekawe, opiera się ona na mapach dostarczonych przez Google. Na mapie naniesione są punkty ładowania, które teraz od razu informują o oferowanej maksymalnej mocy ładowania – bardzo dobry pomysł.

GreenWay nowa aplikacja
(fot. Tabletowo.pl)

W przypadku punktów ładowania zabrakło mi jednej ważnej informacji o tym, czy ładowarka jest zajęta. Dopiero po wybraniu konkretnej ładowarki możemy sprawdzić, które punkty są aktualnie wykorzystywane do ładowania elektryków i hybryd plug-in. Oznaczone są jednak ładowarki, które nie działają (czerwony kolor) lub są nieczynne o aktualnej godzinie (szary kolor).

W aplikacji GreenWay po wybraniu ładowarki zobaczymy odświeżoną kartę z informacjami o punkcie ładowania. Mamy tutaj adres ładowarki, możliwość aktywowania nawigacji do niej, wskazówki dojazdu, listę złączy, a także informację, które złącza są zajęte. Dodatkowo przy złączach wyświetlany jest obowiązujący cennik i czas, po których naliczana jest dodatkowa opłata za postój.

Nie zabrakło filtrów pozwalających na zwężenie pokazywanych ładowarek. Funkcja była dostępna już wcześniej, ale teraz delikatnie odświeżono jej interfejs. Użytkownik może określić preferowaną moc ładowarek (0-350 kW), a także rodzaje złącza (CCS, CHAdeMO, gniazdo AC Typ 2 i przewód AC Typ 2).

Muszę wspomnieć o jeszcze jednym irytującym niedociągnięciu. Niektóre elementy interfejsu ładują się z zauważalnym opóźnieniem. Możliwe, że wynika to z problemów z komunikacją z serwerem. Nowa aplikacja GreenWaya jest już dostępna w wersji na Androida i iOS.