Prezes UOKiK postawił zarzuty trzem znanym spółkom w związku tzw. greenwashingiem. Na firmy może zostać nałożona kara wynosząca do 10% obrotu za każdą zakwestionowaną praktykę.
Ekościema i wprowadzanie w błąd konsumentów
Ekologia od kilku lat jest niezwykle modna. Wiele firm chwali się byciem eko, a marketingowcy często stosują takie określenie, aby przekonać konsumenta do np. wyższej ceny produktu „dla dobra środowiska”. Istnieje jednak cienka granica pomiędzy zrównoważonym, ekologicznym podejściem, a tzw. ekościemą. UOKiK przedstawił wątpliwości odnośnie działalności kolejnych trzech znanych w Polsce firm, które w swoich przekazach mogły nadużywać „zielonych” haseł.
W lipcu 2025 roku Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów wziął pod lupę największe firmy kurierskie i platformy sprzedażowe działające w Polsce. Zarzuty padły w kierunku Allegro, InPostu, DHL oraz DPD. Z kolei pod koniec grudnia 2025 roku wspominaliśmy, że UOKiK ma zamiar ukrócić aż 12 praktyk związanych z ekościemą i wprowadzaniem klientów w błąd. Wygląda na to, że mamy pierwsze efekty.
Bezemisyjne przejazdy Bolta – jak to wygląda w rzeczywistości?
Pod lupę UOKiK trafiła spółka Bolt, która chwali się bezemisyjnymi pojazdami w przejazdach, dostawach jedzenia, wynajmie aut czy mikromobilności. Według Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów tego typu stwierdzenia wprowadzają konsumenta w błąd, gdyż ten może odczuwać, że liczba bezemisyjnych przejazdów jest dominująca, gdy większość przejazdów realizowana jest autami spalinowymi.
Ponadto Bolt twierdzi, że dla biur, magazynów czy stacji ładowania używa 100% energii odnawialnej, ale według UOKiK brakuje szczegółów na ten temat. W praktyce firma może za pomocą certyfikatów EAC kompensować zużytą energię, a nie opierać się na bezpośrednim zakupie energii produkowanej z OZE.



UOKiK ma wątpliwości do eko-podejścia marki Zara
Innym przykładem jest Zara z hasłem i sekcją Join life. Spółka przedstawia w niej cele oraz działania podejmowane w ramach zrównoważonego podejścia. Zarówno w tej eko-sekcji, jak i przy kartach konkretnych produktów wyświetlano typowo zielone hasła, takie jak zero waste czy zerowa emisja netto.
W zakładce Join life można było m.in. spotkać komunikaty dotyczące odpowiedzialnego i zrównoważonego gospodarowania zasobami naturalnymi, ograniczenia zużycia wody czy ochrony bioróżnorodności. Według UOKiK konsument czytający te hasła mógł odebrać zakup produktów marki Zara jako część własnego wsparcia w realizacji tych wszystkich celów. W komunikatach można było również napotkać stwierdzenia zero waste we własnych obiektach, jednak na terenie Polski mogło to dotyczyć nawet zaledwie 1 z 40 sklepów, a nie każdej placówki.
UOKiK zauważa też, że kupujący mogą zobaczyć procentowy udział surowca i skrót certyfikatu, co może zostać odczytane jako spełnianie niemal w pełni danego standardu. Okazuje się jednak, że pominięto informacje, ile faktycznie surowca np. z recyklingu jest w materiale i w jakim stopniu jest „zrównoważonym” produktem.
Eko-produkty Tchibo i problematyczne kapsułki
Na liście firm, którym przyjrzał się UOKiK, znalazło się też miejsce dla Tchibo. W sklepie internetowym oraz aplikacji klienci mogą zobaczyć produkty wyróżnione hasłami eko, zrównoważone lub po prostu oznaczone zielonym listkiem. Firma jednak w sposób czytelny nie przedstawia, co to w zasadzie znaczy i jakie kryteria spełniają tego typu produkty.
Co ciekawe, konsumenci wśród „zielonych” produktów mogli znaleźć np. produkty wykonane z materiałów syntetycznych, w tym poliestru, poliamidu, poliakrylu, które wytwarzane są w większości z surowców kopalnych. Ponadto zaledwie około 10% wyróżnionych produktów było wykonanych z materiałów pochodzących z recyklingu.
Nie tylko to wzbudziło zastrzeżenia ze strony UOKiK. Tchibo na stronie podkreśla, że kapsułki do ekspresów Cafissimo są w pełni zdatne do recyklingu i można umieszczać je w żółtych workach – przeznaczonych na odpady z tworzyw sztucznych. Okazuje się jednak, że w ograniczeniach deklaracji wspomniano w języku angielskim i niemieckim, że taka zasada obowiązuje wyłącznie w Niemczech i Austrii. W Polsce natomiast nieopróżnione z kawy kapsułki często nie podlegają recyklingowi, więc stwierdzenie o ich powrocie do obiegu materiałowego wprowadza konsumenta w błąd.
Ekościema – jak nie dać się złapać?
UOKiK doradza konsumentom, co robić, aby nie dać się „złapać” na ekościemę. Przede wszystkim:
- uważaj na zielone hasła – weryfikuj, czy deklaracje firm są poparte konkretnymi danymi, czy karty produktów zawierają nazwy materiałów, procentowy udział składników oraz ich pochodzenie,
- nie kieruj się wyłącznie oprawą graficzną – zielony listek czy symbol naszej planety to nie dowód na ekologiczność,
- bądź uważny i nie daj się złapać na porównania – np. bardziej eko niż inne, każde porównanie musi opierać się na danych i wskazywać, do czego konkretnie się odnosi,
- weź pod uwagę, że nawet produkt oznaczony jako ekologiczny niekoniecznie jest w pełni przyjazny dla środowiska.












