Essential Phone

Szykuje się coś grubego. Współtwórca OnePlusa przejął biznes „ojca Androida”

Wkrótce na światową scenę technologii mobilnych wkroczą pierwsze urządzenia Nothing – marki powstałej dzięki współzałożycielowi OnePlusa. To może być nawet ciekawe.

Na początku zawsze są wielkie obietnice

Obiecujące firmy projektujące smartfony mają to do siebie, że nie zawsze są w stanie przetrwać pierwsze przeciwności losu. Jeśli kojarzymy postać Andy’ego Rubina, nazywanego „ojcem Androida”, to wiemy, że przez jakiś czas prowadził on markę Essential. Jej pierwszy smartfon miał być objawieniem dla branży mobilnej, ale tak się nie stało. Essential Phone, choć zyskał flagową specyfikację i towarzyszyła mu wzorowo prowadzona polityka aktualizacji systemu, padł ofiarą wysokiej ceny początkowej i problemów z dystrybucją. Po dłuższym okresie „szarpania się” z ewentualnością wypuszczenia na rynek Essential Phone 2, Andy Rubin poddał się i zamknął firmę.

Reklama
Essential Phone (fot. Essential)

Ciekawe, jak będzie z Carlem Pei i jego nowym przedsiębiorstwem. Ten człowiek uznawany jest za jednego z autorów sukcesu marki OnePlus. W ubiegłym roku zrezygnował jednak z dalszego rozwoju w tej firmie na rzecz otworzenia własnego biznesu. Ogłosił start projektu Nothing, który skupi się na konstruowaniu urządzeń podobno tak zintegrowanych z naszą codziennością, że nawet nie będziemy czuć ich obecności. Co ciekawe, Nothing przejęło przynajmniej część tego, co pozostało z Essential Andy’ego Rubina.

Były szef OnePlusa zbiera szczątki Essential

Zgodnie z raportem 9to5google, w listopadzie 2020 roku Nothing Technologies Limited stało się właścicielem Essential. Sprawa ta długo nie była znana szerszej publice, dopóki dziennikarze nie natknęli się na potwierdzające transakcję dokumenty, złożone w brytyjskim Biurze ds. Własności Intelektualnej.

Carl Pei jest więc teraz w posiadaniu przynajmniej niektórych zasobów, jakimi dysponowało Essential. Część byłych pracowników Rubina założyło inicjatywę OSOM, ale prawa do używania logo Essential i nazw dotychczasowych produktów przeszły na Nothing. I korzysta się z nich w nowym komunikacie współtwórcy OnePlusa.

Już wkrótce zobaczymy pierwsze urządzenia Nothing

Na oficjalnej stronie Nothing znajduje się materiał filmowy, wskazujący kierunek, jaki wyznacza sobie firma. Inspirujący klip zdradza, że będzie chciała się skupić na czymś innym niż najwięksi gracze w branży mobilnej.

Powoli uczyliśmy się tego, że w minimalizmie tkwi wielka potęga. Zamiast skalować w górę, zaczęliśmy odrzucać to, co zbędne. Warstwa po warstwie, piksel po pikselu – dopóki nie zostaliśmy z samą Istotą [Essentials]. Technologią, która wygląda i sprawia wrażenie Niczego [Nothing].

Bardzo ładne wideo, można rzec. Jestem zaintrygowany, co takiego zaprezentuje nam Carl Pei. Cóż powstanie z popiołów Essential i czy rzeczywiście będzie to coś nowego, czy dostaniemy generyczne gadżety, za którymi będzie stać jedynie dobrze poprowadzona kampania reklamowa? Obawy wzbudza fakt, że jednym z pierwszych produktów mają być zaawansowane słuchawki bezprzewodowe. Oby nie. Bo spodziewam się Niczego.