Apple usuwa podstronę Beats ze swojego serwisu. Wygaszanie marki?

Apple usuwa podstronę Beats ze swojego serwisu. Wygaszanie marki?

Odkąd Beats dostało się pod skrzydła Apple, jego oferta przestała być szczególnie zróżnicowana. Modele słuchawek stały się bardziej uzupełnieniem dla AirPodsów, a decyzje związane z szefostwem sugerowały, że Apple nie zamierza mocno inwestować w przejętą markę. Teraz stało się to jeszcze bardziej jasne.

Link do słuchawek Beats na stronie Apple prowadzi donikąd

Jeśli na stronie Apple, z zakładki Music klikniemy w podstronę Beats, naszym oczom ukaże się taki obrazek. Nie jest to żaden lokalny błąd, bo sytuacja ma miejsce podczas próby odwiedzin podstrony Beats z dowolnego kraju.

Apple usuwa podstronę Beats ze swojego serwisu. Wygaszanie marki?

Osobna strona Beats w serwisie Apple przestaje istnieć, ale czy oznacza to rychłą śmierć marki? Niekoniecznie. W sklepie z akcesoriami na stronie wciąż możemy znaleźć Powerbeats Pro czy inne słuchawki Beats, więc na tę chwilę potwierdzić można tylko tyle, że Beats straci uprzywilejowaną pozycję wśród innych produktów Apple, obok AirPodsów Pro czy klasycznych AirPodsów.

Apple usuwa podstronę Beats ze swojego serwisu. Wygaszanie marki?
Słuchawki Beats zobaczymy teraz na stronie Apple tylko w sekcji akcesoriów

Na dwoje babka wróżyła

Niektórzy specjaliści od przecieków twierdzą, że Apple zamierza w tym roku kompletnie wycofać markę Beats i skupić się na własnej linii urządzeń audio. Inni z kolei podkreślają, że gigant z Cupertino nie będzie „urywał kurze złotych jaj” i pozwoli istnieć Beats, dopóki będzie można zarobić na sprzedawanych z tym logo akcesoriach.

Nowy serwis Tabletowo. Sprawdź oiot.pl

Beats najprawdopodobniej jeszcze trochę pożyje, jako że ostatnio dowiedzieliśmy się, że słuchawki AirPods Studio nie zadebiutują na jutrzejszym pokazie Apple. Oliver Schusser dobrze wie, co robi. Nawet, jeśli wygaszenie produktów Beats jest planowane na jakąś bliżej nieokreśloną przyszłość, to zajmując się zarówno marką Beats, jak i Apple Music, z pewnością podejdzie do sprawy z głową, nie szkodząc finansom firmy Tima Cooka.