YouTube zyskał nową funkcję, dzięki której oglądanie filmów z zagranicy może stać się dużo wygodniejsze. Poza napisami możemy już także skorzystać z automatycznego dubbingu, dzięki czemu zyskujemy tłumaczenie, którego nie trzeba czytać, co ułatwi chociażby słuchanie podcastów w obcym języku podczas oddawania się innym aktywnościom.
YouTube włącza automatyczny dubbing w Polsce
Automatyczny dubbing na YouTube – jak sama nazwa wskazuje – jest generowany automatycznie, co oznacza, że twórcy nie muszą nic robić, by zaoferować użytkownikom tego typu tłumaczenie. Za całość odpowiada – rzecz jasna – sztuczna inteligencja oraz rozwijany od lat Tłumacz Google.
Funkcja została udostępniona globalnie i działa także w Polsce. Obsługuje nasz język, umożliwiając zarówno tłumaczenie anglojęzycznych treści na polski, jak i w drugą stronę: polskojęzycznych na angielski. Działa na pecetach i urządzeniach mobilnych.


Jak działa automatyczny dubbing na YouTube?
Oczywiście, trzeba liczyć się z tym, że może dochodzić do pomyłek – szczególnie w przypadku osób mówiących niewyraźnie lub dialektem, a także przy tłumaczeniu żargonu. Nie zawsze prawidłowo zostaną też dobrane zaimki (co widać, a właściwie słychać nawet w oficjalnym materiale wideo poświęconym tej funkcji, gdzie obaj panowie przedstawiają się, używając żeńskich form).
Mimo wszystko YouTube stara się trzymać właściwe tempo wypowiedzi, a dzięki funkcji Lip Sync możliwa jest nawet dokładna synchronizacja – to rozwiązanie jednak znajduje się dopiero na etapie pilotażu.
Mało tego, dzięki funkcji Expressive Speech próbuje także zachować intonację, energię i emocje oryginalnego mówcy. Niestety, na razie ten dodatek nie jest dostępny w języku polskim – działa jedynie w angielskim, francuskim, niemieckim, hindi, indonezyjskim, włoskim, portugalskim i hiszpańskim.
Efekt jest naprawdę niezły
Ogólnie jednak po sprawdzeniu paru materiałów muszę przyznać, że automatyczny dubbing działa naprawdę nieźle. Coś czuję, że może niebawem zyskać dużą popularność.
Wspomnę tylko o kilku wyjątkach. Automatyczny dubbing przeważnie będzie niedostępny dla filmów o długości przekraczającej 60 minut, zawierających niewielką ilość treści mówionej oraz takich, w którym mowa jest wyjątkowo szybka.





