Apple Watch Series 5 (fot. Miłosz Starzewski/Tabletowo.pl)

Apple Watch z czytnikiem linii papilarnych. Patent na Touch ID w zegarku to ciekawa sprawa

Apple analizuje możliwość wyposażenia swojego smartwatcha w Touch ID oraz kamerę pod ekranem. Tak wynika ze świeżo opublikowanych zgłoszeń patentowych.

Reklama

Inteligentne zegarki oraz opaski zyskują coraz większe uznanie w oczach konsumentów. Ten rodzaj elektronicznego dodatku do odzieży stanowi często przedłużenie funkcjonalności naszego telefonu, nierzadko również go zastępując. Nie dziwi zatem, że producenci tego typu gadżetów chcą coraz bardziej udoskonalać swoje produkty.

Biometria na pasku. Apple Watch z Touch ID

Pierwszy patent (z dwóch, o których wspomnę) który został przyznany przez Amerykańskie Biuro Patentów i Znaków Towarowych dotyczy kwestii bezpieczeństwa. Nosi on tytuł „Urządzenie elektroniczne z wbudowanym przyciskiem biometrycznym”. Skaner ma zostać zintegrowany z bocznym przyciskiem i umożliwiać identyfikację użytkownika, odblokowanie urządzenia oraz autoryzację aplikacji.

Reklama
(fot. MacRumors)

Aktualny sposób zabezpieczenia zegarka przed nieuprawnionym dostępem jest nieco skomplikowany. Urządzenie jest bowiem uzależnione od hasła, którego nie wyświetli ponownie bez zdjęcia go z nadgarstka. Weryfikacja odciskiem palca z pewnością zagwarantuje zwiększony poziom bezpieczeństwa użytkowników, chociażby w przypadku dokonywania płatności przez Apple Pay.

Pomysł przypomina ten znany z czytnika w iPadzie Air 4. generacji, gdzie jest on zespolony z przyciskiem zasilania. Apple chce udowodnić, że tego typu technologia nadal może znaleźć zastosowanie, tym razem w nieco mniejszym urządzeniu.

Apple Watch Series 3 (fot. Apple)

Popatrz w ekran i uśmiechnij się!

Druga sprawa dotyczy umieszczenia modułu aparatu oraz lampy błyskowej w osobnej warstwie pod ekranem. Zgłoszony patent nosi nazwę „Urządzenie elektroniczne z dwustopniowymi wyświetlaczami”. Dokument zawiera informacje w jaki sposób należy skonstruować wyświetlacz, aby zawierał kamerkę oraz diodę pełniącą rolę lampy błyskowej, które widoczne są z zewnątrz tylko w razie potrzeby.

Obecnie patent skupia się na Apple Watchu, jednak taka technologia mogłaby z czasem zostać wykorzystana także w innych produktach z logo nadgryzionego jabłka. Wtedy prawdopodobnie zniknąłby z iPhone’ów nie przez wszystkich lubiany notch.

Omawiana technologia polega na nakładaniu warstwa na warstwie matrycy do wyświetlania obrazów i warstwy zewnętrznej z szeregiem komórek modulatora światła. Takie ułożenie może stać się przezroczyste lub powodować blokowanie jego przepływu. Komórki ułożone w sposób przezroczysty stworzą „oczko” umożliwiające działanie kamery.

Dwustopniowe rozwiązanie kwestii wyświetlania ma także dodatkowe plusy. Tak ułożone warstwy mogą inaczej działać. Jedna z nich może szybciej od drugiej reagować na animacje lub materiał wideo, druga zaś wolniej wyświetlać takie treści jak statyczne obrazy czy tekst. Wpłynąć to również może na żywotność ogniwa w Apple Watchu.

Opublikowane patenty niekoniecznie muszą oznaczać plany firmy Tima Cooka. Są natomiast ciekawym wątkiem, rzucającym światło na aktualne badania i cele tego giganta technologicznego. Wyposażenie w rozwiązania znane ze smartfonów i tabletów, może stanowić ważną aktualizację w świecie inteligentnych zegarków.