(fot. Tabletowo.pl)

Kontrowersje wokół nowości w Apple Music – brak wsparcia dla licznych słuchawek Apple, Dolby Atmos nie dla Androida

Kiedy do sieci trafiły wieści o tym, że Apple Music zyska bezstratny format dźwięku i to bez dodatkowych opłat, wydawało się, że gigant z Cupertino pozamiatał konkurencje. Nie jest jednak tak różowo jak mogłoby się początkowo wydawać. Jak to często bywa ze sprzętami i usługami od Apple, nie obyło się bez licznych kontrowersji.

Apple Music z nowościami, ale nie dla wszystkich

Amerykanie nie kazali nam długo czekać na kolejne wieści w temacie zmian w Apple Music. Kiedy wczoraj informowaliśmy o ponad 75 milionach utworów w bezstratnym formacie i bez dodatkowych opłat, wydawało się, że pojawił się pokaźny argument za usługą Apple. Dziś przyszedł czas na dodatkowe szczegóły, które zaczęły spływać do Internetu.

Reklama

Na początek informacja, która nie przypadnie do gustu użytkownikom ekosystemu Apple. Słuchawki AirPods, AirPods Max i AirPods Pro nie będą wspierać bezstratnego formatu audio. Dzieje się tak za sprawą ograniczenia do kodeka Bluetooth AAC po sparowaniu ich z iPhone lub iPadem, przez co nie są w stanie przesyłać strumieniowo bezstratnych plików dźwiękowych.

Apple Music na iPhonie
Apple Music (fot. pexels.com)

Technologia Hi-Res Lossless wymagać będzie posiadania specjalnego konwertera cyfrowo-analogowego USB. Aby skorzystać z technologii na iPhonie, konieczne będzie posiadanie odpowiednich słuchawek przewodowych. W tym miejscu należy także zaznaczyć, że AirPods Max nie będą wspierać tej technologii po podłączeniu ich przez port Lightning.

„Lossless Audio” oferuje mniej skompresowany dźwięk, zapewniający szerszą dynamikę, więcej szczegółów i bardziej realistyczne brzmienie. Doświadczenie płynące z odsłuchiwania utworów ma być bliskie jakości studyjnych nagrań, a więc docelowo ma pozwolić słuchać muzykę w takim wydaniu, w jakim chce tego artysta.

Dźwięk przestrzenny? Nie dla Androida

Z usług Apple Music mogą korzystać też posiadacze telefonów z systemem Android. Niestety, jak dowiedział się serwis MacRumors, Androidowcy będą musieli obejść się smakiem.

Wygląda na to, że dźwięk przestrzenny (spatial audio) działający w oparciu o Dolby Atmos nie będzie dla nich dostępny, a przynajmniej nie w momencie premiery rozwiązania na iOS. Ma to mieć miejsce w czerwcu bieżącego roku. Czy funkcja trafi do nich w późniejszym czasie? Nie jest to w tym momencie jasne.