Fotoradar w smartfonie
(fot. Speedcam Anywhere)

Ta aplikacja pozwala wcielić się w policjanta z drogówki i łapać piratów drogowych

Zawsze marzyłeś o pracy w policji i staniu z fotoradarem przy drodze, ale finalnie nie udało się zrealizować tych planów? Koniecznie zainteresuj się aplikacją Speedcam Anywhere, bo dzięki niej będziesz mógł zgłaszać piratów drogowych.

Reklama

Speedcam Anywhere – fotoradar w smartfonie

Smartfony stały się się wyjątkowo ważnymi urządzeniami również dla kierowców. To one zapewniają dostęp do wielu różnych nawigacji i innych przydatnych aplikacji. Należy mieć jednak na uwadze, że smartfony mogą być także wykorzystanie przeciwko kierowcom, aczkolwiek obawiać powinny się głównie osoby, które niekoniecznie chcą stosować się do obowiązujących przepisów.

Dzięki wbudowanym kamerom można zarejestrować łamanie przepisów, które następnie przekażemy na policję – np. zdjęcie źle zaparkowanego pojazdu. Twórcy kontrowersyjnej aplikacji Speedcam Anywhere postanowili pójść o krok dalej i zapewnić fotoradar w smartfonie.

Program, w celu określenia prędkości pojazdu, wykorzystuje specjalnie zaprojektowane algorytmy i sztuczną inteligencję. Użytkownik musi tylko nagrać poruszający się samochód, aczkolwiek wymagany jest tutaj odpowiedni kąt – około 45°.

Speedcam Anywhere fotoradar w smartfonie
(fot. Google Play)

Co więcej, Speedcam Anywhere potrafi wygenerować dokładny raport, który następnie można złożyć na policję. Warto podkreślić, że według zapewnień twórców ma ona charakteryzować się dobrą skutecznością w ocenianiu prędkości nagrywanych samochodów. Margines błędu wynosi bowiem 2 mph, czyli około 3,21 km/h.

Ponadto na podstawie danych odczytanych z tablicy rejestracyjnej Speedcam Anywhere identyfikuje markę, model i rocznik samochodu. Oczywiście te dane mogą następnie zostać umieszczone w automatycznie wygenerowanym raporcie.

Speedcam Anywhere fotoradar w smartfonie
Przykładowo raport wygenerowany w aplikacji (fot. Speedcam Anywhere)

Czy aplikacja pomoże w walce z piratami w Polsce?

Jeśli już nie możesz się doczekać, aby wcielić się w „policjanta” i wychwytywać piratów drogowych, przy okazji robiąc karierę na kanale Stop Cham na YouTube, to nie mamy dobrych wiadomości.

Aplikacja zapewniająca fotoradar w smartfonie obecnie jest dostępna tylko na Androida i wyłącznie w państwie, w którym powstała, czyli Wielkiej Brytanii, aczkolwiek jej dostępność ma niebawem zostać rozszerzona. Dodatkowo korzystanie z Speedcam Anywhere nie jest darmowe – trzeba zapłacić 80 złotych za możliwość nagrania 100 filmów w trybie PRO i 1000 filmów w trybie podstawowym.

Warto jeszcze dodać, że fotoradar w smartfonie nie może być wykorzystany do nałożenia ewentualnego mandatu. Algorytm nie został bowiem zweryfikowany i zatwierdzony przez brytyjskie MSW. Najpewniej sytuacja będzie wyglądała podobnie w Polsce, gdy aplikacja u nas zadebiutuje. Tym bardziej, że wykonywane pomiary nie są tak dokładne, jak w przypadku homologowany urządzeń, wykorzystywanych przez policję.