OpenAI logo
OpenAI (źródło: Andrew Neel/Pexels(

Sztuczna inteligencja to za mało. OpenAI inwestuje w smart dom

Od jakiegoś czasu wiadomo, że OpenAI chce spróbować swoich sił jako producent sprzętu. Właśnie poznaliśmy dodatkowe szczegóły związane z urządzeniami, które powinny trafić na rynek jako pierwsze.

Kto pomaga OpenAI?

Na ten moment spekuluje się, że nad urządzeniami, pod którymi chce podpisać się OpenAI, pracuje ponad 200 osób. Wśród nich najwięcej uwagi przyciąga współpraca z Jonym Ive, który przez lata pełnił funkcję dyrektora ds. projektowania w Apple i odpowiadał za projekt m.in. pierwszego iPoda, iPhone’a oraz iPada.

Wraz z firmą Sama Altmana nie pracuje on jednak nad nowym smartfonem ani tabletem. Serwis The Information opublikował artykuł, który rzuca nieco światła na to, nad czym pracuje OpenAI. Okazuje się, że pierwsze trio, jakiego możemy spodziewać się na rynku, to smart okulary, inteligentna lampa oraz hub AI.

Najwięcej wiadomo na temat tego ostatniego. Miałby to być bezpośredni rywal Google Nest, Amazon Echo (ich najnowsza wersja zadebiutowała w październiku 2025 roku) czy Apple HomePod, czyli inteligentnych głośników służących równocześnie jako „centrum dowodzenia”.

Dlaczego zatem nazwałem to urządzeniem „hubem AI”? Ponieważ to nie jakość dźwięku ma być największym wyróżnikiem sprzętu na tle konkurencji, a obecność kamery. Ta umożliwiłaby lepsze zrozumienie otoczenia, a co za tym idzie urządzenie lepiej rozumiałoby kontekst wypowiedzi. Co więcej, pojawiłaby się opcja rozpoznawania twarzy pozwalająca na autoryzację zakupów. Oprócz „wzroku”, sprzęt otrzymałby również „słuch”, czyli mikrofon analizujący odgłosy wokół, w tym konwersacje.

Inteligentny hub ma zadebiutować w 2027 roku. Zakulisowo mówi się o cenie wynoszącej od 200 do 300 dolarów (~715-1000 złotych). Byłby to zatem sprzęt droższy od rozwiązań Google i Amazona, ale nie powinien przebić cenowo Apple i jego HomePoda.

A co z resztą urządzeń?

Póki co prace nad okularami oraz lampą pozostają ściśle strzeżone. Wiadomo tylko, że OpenAI planuje ich premierę w późniejszym terminie, a wszystko jest póki co w fazie projektowania i prototypowania, więc wszystko może się jeszcze przesunąć w czasie. Pytanie, czy ludzie będą gotowi porzucić znane rozwiązania na rzecz firmy, która nie miała wcześniej doświadczenia z produkcją sprzętu?

Przekonamy się o tym dopiero za jakiś czas.