Chociaż jeszcze rok wcześniej przekonywał, że dobry komputer do płynnej obsługi systemu Windows 11 potrzebuje 16 GB pamięci operacyjnej, w czerwcu 2026 roku Microsoft stwierdził, że wystarczy 8 GB RAM. Teraz zaś zrobił coś, co uwiarygadnia tę deklarację. Nowa aktualizacja sprawia, że Okienka przyspieszają na słabszym sprzęcie.
Windows 11 teraz działa nawet o 40% lepiej na komputerach z 8 GB RAM
Oficjalnie udostępniona została aktualizacja systemu Windows 11 (w wersji 26H2), oznaczona jako 26300.9818 (choć – jak zwykle – na konkretne maszyny będzie docierać falami). Według Microsoftu znacząco poprawia ona wydajność komputerów wyposażonych w zaledwie 8 GB RAM.
Microsoft podaje zresztą konkretne liczby. Dzięki tej aktualizacji komputery z systemem Windows 11 i 8 GB RAM mają stawać się o 20% bardziej responsywne, a wielozadaniowość będzie na nich nawet o 40% płynniejsza. Ta ostatnia wartość wynika z testu, w którym równocześnie działały (i to faktycznie działały): przeglądarka Edge z 20 otwartymi kartami, odtwarzacz z wideo 4K, PowerPoint, Excel, Outlook i Eksplorator plików.
Skąd to przyspieszenie?
Ma to być zasługa zoptymalizowanej kompresji danych, jak również ulepszeń w obszarze zarządzania zasobami: zadania wykonywane w tle są ograniczane w bardziej przemyślany sposób, a czynności realizowane w danej chwili zyskują wyższy priorytet. Bezpośrednio przekłada się to na szybsze otwieranie menu Start, wyszukiwanie, uruchamianie Ustawień czy pojawianie się menu kontekstowego po wciśnięciu prawego przycisku myszy.
Do tego dochodzi optymalizacja poszczególnych aplikacji Microsoftu. W notce prasowej amerykański gigant podaje za przykład komunikator Teams, który może domyślnie aktywować tryb najlepszej efektywności energetycznej i automatycznie dostosowywać rozdzielczość kamery, aby uwolnić dodatkowe zasoby.
Microsoft zamierza kontynuować swoje starania, a kolejnymi aplikacjami na liście do zoptymalizowania, są m.in. Eksplorator plików, Notatnik, Paint i systemowa wyszukiwarka.
Idealny moment
Opisywana aktualizacja, jak i zapowiedź dalszych udoskonaleń w tej kwestii przychodzi w najlepszym możliwym momencie. Ze względu na pogłębiający się kryzys na rynku pamięci producenci laptopów coraz częściej (ponownie) oferują modele z 8 GB RAM i ich zakup może jednak okazać się wcale nie takim najgorszym pomysłem.





