haker hacker
fot. Julio Lopez | Pexels

Cyberatak paraliżuje sklepy w Europie. Nietypowy cel hakerów

Lodówki i zamrażarki w supermarketach po raz kolejny stały się celem cyberataku. Ktoś postanowił znacząco podnieść temperaturę.

To już nie jest scenariusz z filmu sci-fi

Podejrzewam, że wiele osób jeszcze niedawno, gdyby usłyszało o przeprowadzeniu ataku na lodówki należące do sieci sklepów, pomyślałoby, że ktoś opowiada historię z popularnego serialu sci-fi na Netflixie. Tymczasem mamy do czynienia z prawdziwymi zdarzeniami, które wiążą się z milionowymi stratami finansowymi.

Niedawno głośno było o cyberataku na około 500 supermarketów we Francji. Wówczas zhakowano lodówki i zamrażarki, aby podnieść temperaturę do 50 stopni Celsjusza, co doprowadziło do zepsucia się wielu ton jedzenia. Lodówki były podpięte do internetu, a ich hasło było codziennie ustawiane na podstawie aktualnej daty.

Nowy cyberatak na lodówki i zamrażarki w supermarketach

Atak na francuskie supermarkety nie był tylko jednym incydentem, bowiem właśnie coraz głośniej zaczyna robić się o kolejnej aferze. Ponownie zhakowano lodówki i zamrażarki w sklepach, ale tym razem m.in. w Belgii, Szwecji, Holandii i Irlandii. Przestępcy mieli podnieść temperaturę nawet do 50 stopni Celsjusza. Niestety, po raz kolejny doszło do zniszczenia zapasów jedzenia i dużych strat.

haker hacker
fot. Sora Shimazaki | Pexels

Dokładna skala ataku nie jest znana, ale spływają już ważne informacje. Zaatakowane supermarkety należą m.in. do holenderskiej grupy handlowej Ahold Delhaize, a także szwedzkich sieci ICA i Coop. Firma Sabcobel, instalator systemów chłodniczych w Belgii, szacuje, że atak mógł dotyczyć wielu urządzeń, a na celowniku znalazły się sklepy Delhaize, Carrefour i Spar.

Carrefour podaje, że ​​około w 15 z 700 belgijskich placówek odnotowano problemy z chłodzeniem. Szwedzki Coop informuje o uszkodzeniu systemów chłodzenia w 7 sklepach, a Ikea, która również znalazła się na liście, wskazuje na jeden ze sklepów w belgijskim Mons. Colruyt Group, firma zarządzająca sklepami Spar w Belgii, potwierdziła atak na 5 sklepów. Z kolei hurtownia spożywcza Musgrave podaje, że atak wpłynął na systemy chłodnicze w 13 sklepach SuperValu w Irlandii.

Prawdopodobnie atak został przeprowadzony zdalnie. Niektórzy wskazują, że ponownie problemem było słabe zabezpieczenie urządzeń podłączonych do internetu. Nie wiadomo, czy jedną z przyczyn były też sterowniki Danfoss, tak jak w przypadku wspomnianego na początku incydentu we Francji.

Na ten moment jest jeszcze za wcześnie, aby wskazać jeden konkretny scenariusz, a także szereg rozwiązań, które powinny zostać zastosowane przez sieci supermarketów. Niewykluczone jednak, że problemem nie jest sam fakt podłączenia urządzeń do internetu, ale niemal brak jakichkolwiek zabezpieczeń. Proste hasło to praktycznie żadna ochrona.

Możliwe, że wystarczy wdrożyć zestaw podstawowych zasad bezpieczeństwa, które powinien stosować każdy użytkownik internetu, aby wyraźnie ograniczyć tego typu ataki.