Ceny modułów pamięci rosną, toteż producenci smartfonów szukają kolejnych sposobów na to, by ciąć koszty. Najpierw zdecydowali się na instalację mniejszej ilości RAM, stawiając w dodatku na kości poprzedniej generacji. Do tego reanimowane są starsze procesory, a systemy fotograficzne nierzadko stoją w miejscu. Następnym etapem może być krok wstecz w kontekście wyświetlaczy.
Powrót do starej technologii wyświetlaczy w smartfonach? Producenci szukają oszczędności
Jedną z ostatnich rewolucji w temacie wyświetlaczy była technologia LTPO, odznaczająca się dynamicznym dostosowywaniem częstotliwości odświeżania, co pozwala uzyskać doskonałą płynność przy jednoczesnej redukcji zapotrzebowania energetycznego. To ostatnie wynika przede wszystkim z możliwości obniżenia częstotliwości nawet do 1 Hz, zapewnianej przez tranzystory tlenkowe – w porównaniu do krzemowych, stosowanych w typowych panelach LTPS, wymagających przeważnie minimum 60 odświeżeń na sekundę do utrzymania stabilnego obrazu.
Niestety, z najnowszych doniesień wynika, że niektórzy producenci z Chin zamierzają przestawić się z nowoczesnych paneli LTPO z powrotem na LTPS. W ten sposób będą w stanie zaoszczędzić kilka, kilkanaście lub nawet kilkadziesiąt dolarów na każdym smartfonie. To może wydawać się błahostką, a jednak w obliczu drastycznie rosnących kosztów pamięci realnie ma olbrzymie znaczenie.

Taka zmiana w rzeczywistości oznaczałaby jednak przekreślenie pięcioletniego postępu w dziecinie smartfonowych wyświetlaczy. Technologia LTPO na dobre rozgościła się na rynku w 2021 roku, przy okazji premiery takich modeli jak OnePlus 9 Pro, Xiaomi 12 Pro, Google Pixel 6 Pro, iPhone 13 Pro czy też Samsung Galaxy S21 Ultra.
Samsung ma inny problem z ekranami
Wspomniany przed momentem Samsung ma zresztą jeszcze inny, dość nietypowy problem z wyświetlaczami. Otóż jego dostawca DDI (układów scalonych sterowników wyświetlacza) nie nadąża z produkcją. Jest to firma UMC (United Microelectronics Corporations), która pracuje już na maksymalnych obrotach, ale nie jest w stanie zapewnić takich dostaw paneli do składanego modelu Samsung Galaxy Z Fold 8, jakiego oczekiwałby gigant z Korei Południowej.
DDI to układy łączące procesor z wyświetlaczem – kontrolują subpiksele za pomocą cienkowarstwowych tranzystorów. Są więc absolutnie niezbędne, dlatego Samsung – jak donosi ZDNet – aktywnie poszukuje alterntywnych dostawców, a jednym z najmocniejszych kandydatów wydaje się GF (GlobalFounders).





