Donald Trump nieustannie zaskakuje swoimi stwierdzeniami, których wiarygodność nierzadko poddawana jest w wątpliwość. Ostatnio prezydent Stanów Zjednoczonych publicznie pochwalił się, że teraz Google „całuje go w d***”.
Donald Trump zmienia mapę świata
Donald Trump, który od stycznia 2025 roku po raz drugi piastuje stanowisko prezydenta Stanów Zjednoczonych (poprzednio robił to w latach 2017-2021), słynie z tego, że nie gryzie się w język i nieustannie wygłasza odważne lub wręcz szokujące tezy.
Jest też człowiekiem i politykiem, świadomym swojej potęgi i wpływowości, który nie toleruje sprzeciwu. Udowodnił to niejednokrotnie również w obszarze związanym z nowymi technologiami. Wkrótce po objęciu fotela prezydenta USA przez Donalda Trumpa Departament Spraw Wewnętrznych Stanów Zjednoczonych zmienił m.in. nazwę Zatoki Meksykańskiej na Zatokę Amerykańską.
Z kolei w sierpniu 2026 roku prezydent Stanów Zjednoczonych wydał rozporządzenie wykonawcze, nakazujące amerykańskim agencjom federalnym nazywanie Jeziora Ontario, przez które przebiega granica amerykańsko-kanadyjska, „Jeziorem Ameryka”.
Zarówno Google, jak i Apple dostosowały się do woli Donalda Trumpa – europejscy użytkownicy widzą tak samo oryginalną i nową nazwę w obu przypadkach. Osoby korzystające z Google Maps i Apple Maps w USA natomiast wyłącznie nowe nazwy, tj. Zatoka Amerykańska i Jezioro Ameryka. Z kolei w Kanadzie wyświetlana jest nazwa Jezioro Ontario.

Google „całuje w d***” Donalda Trumpa
Podczas niedawnego wiecu w Kentucky, zorganizowanego w celu zwiększenia poparcia dla Republikanów podczas wyborów połówkowych, które odbędą się już 3 listopada 2026 roku (i które, według niektórych, mogą okazać się niekorzystne dla Republikanów, ponieważ istnieje możliwość, że stracą oni większość w Izbie Reprezentantów, odpowiedniku Sejmu w Polsce), Donald Trump stwierdził, że potrafi „dokonać rzeczy niewiarygodnych”.
Chodziło mu konkretnie o jego decyzję, na mocy której Stany Zjednoczone stosują nazwę „Zatoka Amerykańska” dla Zatoki Meksykańskiej oraz „Jezioro Ameryka” dla Jeziora Ontario i podobne nazewnictwo zostało wdrożone przez gigantów technologicznych. Prezydent USA stwierdził, że jego zdaniem nie zdołałby zrobić tego podczas swojej pierwszej kadencji, ponieważ wtedy „Google nie odebrałoby jego telefonu za pierwszym razem”, a „teraz całują go w d***”.






