Apple, z uwagi na swoją pozycję na rynku, może dyktować warunki. A przynajmniej najczęściej, gdyż w tym przypadku Amerykanie musieli się poddać. Chińczycy, w których pokładali nadzieje, okazali się bowiem nieugięci.
Apple nie kupi pamięci od Chińczyków. To nie decyzja amerykańskiej administracji
W czerwcu 2026 roku pojawiła się nieoficjalna informacja, że Apple chciałoby kupować pamięci od chińskiej firmy CXMT (ChangXin Memory Technologies). Amerykanie nie mogli jednak tak po prostu podpisać umowy, ponieważ CXMT znajduje się na tzw. czarnej liście USA.
Apple miało więc dwa wyjścia. Albo zacząć kupować pamięci od Chińczyków za plecami amerykańskich urzędników i narazić się na dotkliwe konsekwencje, albo postarać się o oficjalną zgodę. Amerykanie wybrali tę drugą opcję i podobno już nawet prowadzili rozmowy z osobami związanymi bezpośrednio z rządem, jednak wygląda na to, że na darmo.
Analityk Tim Culpan twierdzi bowiem, że umowa z CXMT nie zostanie zawarta, ponieważ stronom miało nie udać się dojść do porozumienia odnośnie ceny. W związku z tym Apple pozostanie zmuszone do pozyskiwania pamięci od dotychczasowych dostawców, tj. Microna, SK Hynix i Samsunga.
To nie koniec niepowodzeń Apple
Na tym jednak nie kończą się złe wiadomości (z perspektywy firmy z Cupertino). Wspomniany już analityk twierdzi bowiem również, że TSMC ma aktualnie w posiadaniu procesory Apple A20 Pro, przeznaczone do smartfonów iPhone 18 Pro i iPhone 18 Pro Max, o wartości 1 miliarda dolarów, ale równocześnie nie jest w stanie pozyskać odpowiadającej liczby pamięci RAM.
Jako że premiera iPhone 18 Pro i iPhone 18 Pro Max prawdopodobnie odbędzie się 8 lub 9 września 2026 roku, a przedsprzedaż rozpocznie w najbliższy piątek, 11 września, należy przygotować się na mocno ograniczoną dostępność i szybkie wydłużenie terminów dostawy zamówionych smartfonów.
Istnieje bowiem raczej niewielkie prawdopodobieństwo, że TSMC zdoła w ciągu miesiąca pozyskać na potrzeby Apple na tyle dużą liczbę pamięci, aby zaspokoić popyt, który zawsze jest największy zaraz po premierze.
Niewykluczone jednak, że taki scenariusz ostatecznie się nie ziści, ponieważ mówi się, że iPhone 18 Pro i iPhone 18 Pro Max mogą być o nawet 300 dolarów droższe od modeli iPhone 17 Pro i iPhone 17 Pro Max. Tak wysoka cena może zniechęcić do zakupu wiele osób, więc możliwe, że podaż okaże się wystarczająca.





