Smartfony, które zadebiutują jesienią 2026 roku, mają uczcić 20. premierę pierwszego iPhone’a. Z tego powodu muszą być wyjątkowe i – jak wskazują nowe informacje – są szanse, że takie właśnie będą.
iPhone 20 Pro i iPhone 20 Pro Max mogą być wyjątkowe
Apple bardzo rzadko radykalnie zmienia wygląd swoich urządzeń. Blisko 10 lat temu, w 2017 roku, zadebiutował iPhone X, który rozpoczął nowy rozdział w historii smartfonów firmy z Cupertino. W 2027 roku premierę zaś będą miały iPhone 20 Pro i iPhone 20 Pro Max, którymi Amerykanie uczczą prezentację pierwszego iPhone’a w 2007 roku i również mogą otworzyć kolejny rozdział.

W lipcu 2026 roku pojawiła się informacja, że iPhone 20 Pro Max może być wyposażony w wyświetlacz o przekątnej 6,96 cala. Byłby to pierwszy smartfon Apple z 7-calowym ekranem, bo najpewniej taka właśnie wartość znalazłaby się w materiałach informacyjnych i marketingowych.
Okazuje się jednak, że nie tylko iPhone 20 Pro Max ma szansę otrzymać większy wyświetlacz. Według tego samego informatora z Chin na podobny krok Apple może zdecydować się również w przypadku mniejszego modelu. Amerykanie testują bowiem ekran o przekątnej 6,4 cala, który miałby dostać iPhone 20 Pro.
Apple ma jednak zachować współczynnik proporcji, a w dodatku zakrzywić wyświetlacz na wszystkie cztery krawędzie, aby uzyskać efekt bezramkowości.
iPhone 20 Pro i iPhone 20 Pro Max będą miały coś wspólnego z… iPhonem Air
Zaprezentowany we wrześniu 2025 roku iPhone Air to przede wszystkim pokaz możliwości Apple. Osiągnięcia i doświadczenie, zdobyte podczas pracy nad nim, Amerykanie wykorzystają nie tylko w kolejnej generacji, która ma zadebiutować wiosną 2027 roku.

Inny chiński informator twierdzi bowiem, że iPhone 20 Pro i Phone 20 Pro Max będą miały podobną ramkę jak iPhone Air i szklany tył, a także większą komorę parową – o 1 cal. Ponadto jest mowa, że większy model zostanie wyposażony w akumulator o pojemności nawet ~6000 mAh, a do tego oba pochwalą się podekranowym Face ID.






