Czasami, aby coś doszło do skutku, nie wystarczy liczyć na wkład własny – możliwe, że zmiana będzie podyktowana czynnikami zewnętrznymi. W takim scenariuszu znalazła się właśnie Motorola.
Motorola szykuje się na historyczną zmianę
Pierwszy kwartał 2026 roku przyniósł dla fanów prywatności / bezpieczeństwa / personalizacji bardzo ważną wiadomość – Motorola i jej smartfony miały dołączyć do listy urządzeń wspieranych przez oprogramowanie GrapheneOS, które dotychczas było dostępne wyłącznie na telefonach z serii Pixel.
Dla niewtajemniczonych – mowa o systemie operacyjnym opartym na Androidzie, jednak domyślnie pozbawionym dostępu do usług Google oraz mocno skupionym na kontroli prywatności i rozbudowanych zabezpieczeniach.
Do tej pory nie poznaliśmy dodatkowych szczegółów współpracy – czy można liczyć na smartfon, który hucznie uczci nawiązanie współpracy i czy wsparcie obejmie już wydane telefony. Teraz oficjalne konto GrapheneOS na portalu X postanowiło w najnowszym wpisie odnieść się do zawiązanej kooperacji.
Co sprawiło, że GrapheneOS pojawi się na smartfonach marki Motorola?
Cały artykuł poświęcony jest omówieniu funkcji Androida skupiających się na zapewnieniu większego poziomu bezpieczeństwa. Na uwagę zasłużyło m.in. ograniczenie liczby żądań wdrożone w Android 16 QPR2 czy poprawa zabezpieczeń związanych z atakami od wewnątrz. Tekst zwraca również uwagę na rozwiązania wprowadzone w GrapheneOS, takie jak zwiększenie limitu znaków w hasłach z 16 do 128 czy dodatkowa, opcjonalna weryfikacja odciskiem palca oraz PIN-em połączona z hasłem.
Najważniejszy akapit znajduje się jednak na samym początku tekstu. Podkreśla on bowiem, że wsparcie wyłącznie smartfonów Google Pixel nie wynika z ukrytego porozumienia. Po prostu zabezpieczenia urządzeń na poziomie sprzętowym były na tyle rozwinięte, że spełniały wymagania GrapheneOS.
Wszystko jednak ma się zmienić w 2027 roku, kiedy to współpraca z Motorolą oraz progres Qualcomma zapewni odpowiednie warunki do pojawienia się wsparcia systemu na kolejnych sprzętach.

Informacja jest o tyle ciekawa, że nie wszystkie smartfony Motoroli korzystają z chipsetów Snapdragon, w tym pozycjonowana na średniej i flagowej półce seria Edge. Czy jest to zapowiedź większej obecności SoC Amerykanów w ofercie „Motki”, czy może pośrednie przyznanie, że kolejny ThinkPhone nie będzie korzystał z układu mobilnego Dimensity jak ThinkPhone25? Przekonamy się o tym wkrótce.





