light flip telefon z klapką smartfon
Light Flip (Źródło: Light)

To składany smartfon, ale nie taki, jak myślisz

Łatwo jest wyobrazić sobie współczesny smartfon z klapką. Duży, wąski ekran w środku i zewnętrzny wyświetlacz to podstawa. Można też podejść do tematu zupełnie inaczej – tak jak robi to Light Flip.

Czym jest Light?

Choć marka Light kwalifikuje się stuprocentowo jako niszowy producent urządzeń mobilnych, jej konstrukcje potrafią przypomnieć nam, że nie zawsze więcej znaczy lepiej. W czerwcu 2024 firma zaprezentowała Light Phone III – telefon wpisujący się w nurt urządzeń minimalistycznych, czyli oferujących coś pomiędzy typowym smartfonem a feature phone’ami. Właściciel nie zostaje zatem całkowicie odcięty od nowoczesnych rozwiązań, takich jak płatności NFC, nawigacja czy dostęp do sieci 5G, ale nie ma co liczyć na potężny SoC, wielkie ekrany zachwalane ze względu na ilość barw czy częstotliwość odświeżania i potencjał jako handheld do gier.

Przez ostatnie miesiące Light wcale nie próżnowało ani nie zwinęło się z rynku. Pracowali natomiast nad kolejnym urządzeniem, zachowującym dotychczasowe wartości marki. Czym charakteryzuje się nowy Light Phone?

Smartfon z klapką „po staremu”

Light Flip to połączenie trzech cech – nowoczesności, retro i minimalizmu. Zaczynając od pierwszego elementu, na pokład urządzenia trafił 2,8-calowy wyświetlacz OLED o rozdzielczości 640×480 pikseli. Układ mobilny MediaTek MT8873 sparowano z 6 GB RAM-u i 128 GB pamięci wewnętrznej. W środku znalazło się także miejsce na moduł e-SIM, GPS oraz Bluetooth 5.0. Czas pracy reguluje natomiast bateria o pojemności 1800 mAh, a tył urządzenia zdobi aparat 50 Mpix.

light flip telefon z klapką smartfon
Light Flip (Źródło: Light)

Spojrzeniem w przeszłość ze strony Light Flip jest za to konstrukcja z klapką, gdzie zawias nie służy do zaginania ekranu. Całość przypomina po prostu o latach 90. i 00. kiedy w kieszeniach nosiło się Motorole Razr V3 czy Nokię 6101. A skoro estetycznie cofamy się o ponad 20 lat wstecz, panel OLED nie jest dotykowy. Całość obsługuje się wyłącznie za pomocą klawiatury numerycznej z kierunkowym D-padem i trzema przyciskami funkcyjnymi. Producent pamiętał również o tym, aby zmieścić w urządzeniu gniazdo minijack 3,5 mm.

Głupio byłoby też nie wspomnieć o możliwości łatwej i szybkiej wymiany akumulatora samodzielnie czy diody powiadomień zamiast zewnętrznego wyświetlacza. Dodatkowo, Light Flip ma być dostępny w sześciu różnych kolorach.

light flip telefon z klapką smartfon
Light Flip (Źródło: Light)

Minimalizm telefonu objawia się przede wszystkim w oprogramowaniu. LightOS to system wykorzystujący z jednej strony nowoczesne rozwiązania takie jak voice-to-text czy wysyłanie „głosówek”. Z drugiej strony lista oprogramowania jest mocno ograniczona i opiera się na zaledwie kilku narzędziach: alarmie, kalkulatorze, kalendarzu, odtwarzaczu muzycznym czy notatniku. Zapomnijcie o dedykowanej aplikacji do każdej platformy społecznościowej czy oprogramowaniu dla sportowców – ma być przejrzyście i bez zbędnych rozpraszaczy.

W przyszłości może się to jednak nieco zmienić. Wraz z zapowiedzią Light Flip producent obiecał udostępnienie narzędzi deweloperskich dla zewnętrznych użytkowników. Wraz otworzeniem się na nowych programistów niewykluczone, że zniknie bariera, która utrudniała niektórym przesiadkę ze względu na brak jednej, kluczowej dla stylu życia danej osoby aplikacji. Light SDK ma pojawić się jesienią 2026 roku. W ten sposób granica między feature phonem a smartfonem w przypadku urządzeń Light jeszcze bardziej się zatrze.

light flip telefon z klapką smartfon
Light Flip (Źródło: Light)

Wracając do samego urządzenia. Light Flip pojawi się najwcześniej w rękach użytkowników w kwietniu 2027 roku. Urządzenie wyceniono na 299 dolarów (~1135 złotych), jednak warto pamiętać że wraz z wysyłką do Polski do ceny należy doliczyć odpowiednie podatki i cła. W tym momencie koszyk podpowiada, że za dostanie Light Flipa pod drzwi w Polsce należy wyłożyć 1346 złotych.

Czy wydawanie takiej kwoty na ograniczonego smartfona ma sens? Patrząc na to, ile powiadomień codziennie pojawia się na moim ekranie i jak często nie mogę się oprzeć, aby przejrzeć jeszcze jeden wpis na social mediach, nie dziwi mnie popyt na urządzenia do przeprowadzania „cyfrowego detoksu”. Ponadto istnieje również grupa ludzi, dla których telefon z fizycznymi przyciskami to jedyny sposób na intuicyjną i wygodną obsługę.