Samsung Galaxy Z Fold 8 Galaxy Z Fold 8 Ultra
Samsung Galaxy Z Fold 8 i Galaxy Z Fold 8 Ultra - fot. Katarzyna Pura | Tabletowo.pl

Samsung wreszcie daje nam SZERSZY wybór. I miesza w nazwach. Premiera Galaxy Z Fold 8 (Ultra)

Lipiec to ten miesiąc w roku, w którym Samsung prezentuje swoje składane smartfony, czyli Flipy i Foldy. W tym roku producent zdecydował się na roszady w ofercie, przez co swoją premierę mają właśnie trzy składaki marki: Galaxy Z Flip 8, Galaxy Z Fold 8 i Galaxy Z Fold 8 Ultra. Jeden z nich stanowi zupełną nowość w ofercie firmy, a kolejny – mimo nowego nazewnictwa – jest bardzo podobny do modelu z zeszłego roku.

Galaxy Z Fold 8 a Galaxy Z Fold 8 Ultra, czyli galimatias w nazewnictwie

W przypadku małego składaka, czyli Samsunga Galaxy Z Flip 8, sprawa jest prosta, bo jest on po prostu bezpośrednim następcą modelu Galaxy Z Flip 7, co wyraźnie widzimy w każdym aspekcie.

Sytuacja komplikuje się jednak, gdy spojrzymy na duże foldy. Jak już mogliście zauważyć, w tym roku foldy są dwa – Samsung Galaxy Z Fold 8 oraz Galaxy Z Fold 8 Ultra. I, choć logika podpowiadałaby nam, że w takim razie Galaxy Z Fold 8 jest bezpośrednim następcą ubiegłorocznego Galaxy Z Folda 7, to… nic bardziej mylnego.

Tak oto bowiem, to właśnie Galaxy Z Fold 8 jest tym zupełnie nowym składakiem w stajni Samsunga, co widać już na pierwszy rzut oka za sprawą konstrukcji o niestandardowych jak na składaka proporcjach z szerokim, bliższym kwadratowi ekranem zewnętrznym. Tymczasem, model z dopiskiem Ultra stanowi de facto bezpośredniego następcę przywoływanej już siódemki o klasycznej dla składaków bryle.

I, muszę przyznać, że nie rozumiem, dlaczego po tylu latach korzystania z jednego, dobrze znanego już schematu nazewnictwa Samsung zdecydował się na taki ruch. Zwłaszcza, że – jak się za chwilę przekonacie – Galaxy Z Fold 8 Ultra nie ma w sobie drastycznie dużo ultra cech względem zeszłorocznego modelu. Uważam, że znacznie sensowniejszym posunięciem byłoby nazwanie nowego modelu jako Galaxy Z Fold 8 Wide, by podkreślić, że mamy tu do czynienia z inną konstrukcją. Zresztą, w pierwszych przeciekach pojawiała się właśnie taka nazwa.

Logika Samsunga jest w tym taka, by dopisek Ultra podkreślał, że mamy do czynienia z najmocniejszym modelem składaka w ofercie marki. Oczywiście, jest to prawdą, jednakże – wciąż – przynajmniej część potencjalnych klientów może się w tym momencie pogubić.

Skoro mamy już za sobą wyjaśnianie kto jest kim w tej rodzinie, pora przejść do konkretów.

Samsung Galaxy Z Fold 8 i Galaxy Z Fold 8 Ultra
Samsung Galaxy Z Fold 8 Ultra i Galaxy Z Fold 8 – fot. Jakub Malec | Tabletowo.pl

Galaxy Z Fold 8 – takiego składaka w ofercie Samsunga jeszcze nie było

Omawianie tegorocznych składaków Samsunga z pełną premedytacją zaczynam właśnie od niego, bo – jak wspomniałem chwilę wcześniej – stanowi całkowitą nowość w ofercie firmy. Zresztą, nawet na całym rynku składaków póki co nie ma zbyt wielu smartfonów takich jak on.

Względem zdecydowanej większości składanych smartfonów, Samsung Galaxy Z Fold 8 wyróżnia się już na pierwszy rzut oka, a to za sprawą jego nietypowych, zupełnie nowych proporcji wyświetlaczy. Obecne od lat już na rynku składaki przyzwyczaiły nas do schematu: relatywnie długi ekran zewnętrzny, zbliżony proporcjami do zwykłych smartfonów, oraz niemalże całkowicie kwadratowy, składany wyświetlacz główny.

Galaxy Z Fold 8 jest na tym polu na wskroś inny i skonstruowany w zasadzie zupełnie na odwrót, bowiem okładkowy ekran ma proporcje 10:16, przez co jego kształt to bardzo szeroki prostokąt. Ma on być maksymalnie zoptymalizowany do przeglądania aplikacji w pionie i zapewniać komfort używania za sprawą tego, że jest znacznie niższy niż lwia część smartfonów.

Po rozłożeniu natomiast otrzymujemy drugi wyświetlacz, którego proporcje wynoszą 4:3 lub 3:4, zależnie czy trzymamy telefon w poziomie czy w pionie. W pozycji horyzontalnej ekran ten ma dobrze sprawdzać się podczas oglądania wideo (lepiej niż kwadratowy wyświetlacz zwykłego składaka), a wertykalnie, czyli pionowo, spisze się przy – na przykład – przeglądaniu stron internetowych.

Muszę przyznać, że mnie osobiście bardzo intryguje takie rozwiązanie i cieszy, że za sprawą tego modelu zyskujemy wybór, czy zależy nam na składanym smartfonie o klasycznej bryle, a może jednak preferujemy taką bardziej nietuzinkową formę. Zresztą, lada moment na rynku ma pojawić się pierwszy składany iPhone Ultra, który – jak wskazują wszelkie znaki na niebie i ziemi – też będzie konstrukcją o takich właśnie proporcjach.

Domykając kwestię wyświetlaczy, nie mógłbym przecież zapomnieć o ich pozostałych aspektach. Zewnętrzny ekran Galaxy Z Folda 8 ma przekątną 5,5 cala (rozdzielczość 1972×1248 pikseli), natomiast ten wewnątrz to mierzący 7,6 cala składany panel (2448×1848 pikseli). Oba wykonano w technologii Dynamic AMOLED 2X i oferują adaptacyjne odświeżanie 1-120 Hz, jasność do 3000 nitów oraz wsparcie dla wyświetlania treści w formacie HDR10+.

Wydajność będzie topowa – tego możemy być raczej pewni, a to dlatego, że odpowiada za nią topowy układ Qualcomm Snapdragon 8 Elite Gen 5 w wersji for Galaxy, czyli taki jak w Samsungu Galaxy S26 Ultra. Dostępne są trzy konfiguracje pamięci – 12 GB RAM i 256 GB lub 512 GB pamięci masowej oraz 16 GB RAM i 1 TB pamięci wewnętrznej. Za zasilanie odpowiada akumulator 4800 mAh z obsługą ładowania przewodowego 45 W, a także indukcyjnego (20 W) i zwrotnego. Całość już od wyjęcia z pudełka ma pracować pod kontrolą systemu Android 17 z interfejsem One UI 9 i pakietem Galaxy AI.

Tutaj zatrzymam się na chwilę, bowiem wprowadzono kilka nowości w oprogramowaniu, które dotyczą obu Foldów. Jedną z nich jest ulepszone Now Nudge, które teraz może wyświetlać się także w formie sugestii pływających w rogu ekranu oraz w powiadomieniach. W efekcie – przykładowo – jeśli ktoś wyśle nam wiadomości SMS zawierającą datę lub adres to już z tego poziomu będziemy mogli kliknąć w sugestię dodania do kalendarza czy przejścia do nawigacji. Wprowadzono jeszcze kilka narzędzi takich jak Gemini Notebook, automatyzacje oraz dodatkowe funkcje w edycji wideo.

Ciekawą nowością jest My FanCam, czyli funkcja mająca za zadanie śledzić dany obiekt podczas nagrywania wideo i dostosowywać kadr do wybranych proporcji obrazu. Z kolei rozwiązanie przeciągnij i upuść działająca w trybie podzielonego ekranu pozwala szybko i maksymalnie łatwo dodawać między aplikacjami pliki i obrazy, a następnie przekształcać je w – na przykład – omówienia audio czy podsumowania.

W zakresie fotografii, Samsung Galaxy Z Fold 8 jest – przynajmniej na papierze – zauważalnie słabszy od swojego brata z dopiskiem Ultra. Obiektywy są tutaj bowiem dwa zamiast trzech – główny i ultraszerokokątny, przy czym oba mają po 50 Mpix rozdzielczości, podczas gdy w Foldzie 8 Ultra główny ma 200 Mpix. Nad oboma ekranami znajdują się natomiast oczka 10 Mpix do selfie.

Dopowiem jeszcze, że Galaxy Z Fold 8 będzie dostępny w wariantach kolorystycznych lawendowym, kremowym, grafitowym oraz pistacjowym, a ten ostatni będzie można kupić tylko w oficjalnym sklepie internetowym Samsunga. Całość konstrukcji może pochwalić się odpornością na wodę i pył potwierdzoną klasą IP48, a waga wynosi 208 g, co czyni go w zasadzie najlżejszym Foldem. Grubość złożonego urządzenia wynosi 9,7 mm, zaś złożonego – 4,5 mm.

Samsung Galaxy Z Fold 8 Ultra to Galaxy Fold 7 po liftingu, który widać, choć nie na pierwszy rzut oka

O ile dopisek Ultra mógłby początkowo sugerować, że mamy do czynienia z czymś więcej, także względem poprzednika, tak w rzeczywistości, Samsung Galaxy Z Fold 8 Ultra jest najzwyczajniej w świecie bezpośrednim sukcesorem siódemki. W efekcie, nie tylko wygląda podobnie, co wspominany Galaxy Z Fold 7, ale również jest do niego bardzo zbliżony pod względem specyfikacji. Zaszło tu jednak parę dość istotnych zmian, które mogą ucieszyć przynajmniej część osób.

Zacznijmy jednak od wyglądu – na pierwszy rzut oka może się wydawać, że pod kątem designu czy bryły nie doszło tutaj do zmian względem poprzednika. Po bezpośrednim porównaniu obu modeli do siebie można jednak zauważyć, że Galaxy Z Fold 8 Ultra ma nieco inaczej ścięte krawędzie i inaczej wyglądający port USB C.

Nowy model ma niemal identyczne wymiary, proporcje i występuje w nowych kolorach – kremowym, grafitowym, fioletowym i zielonym. Ostatni jest wariantem, który można będzie kupić tylko poprzez stronę Samsunga. Identyczna jest też grubość urządzenia w formie złożonej – wynosi 8,9 mm, natomiast po rozłożeniu ma on 4,1 mm, przez co jest o 0,1 mm cieńszy od siódemki. Całość oferuje klasę odporności IP48.

Samsung chwali się też ulepszonym zawiasem z tytanowymi elementami, który ma być jeszcze bardziej wytrzymały od tych obecnych w poprzednikach i pozwalać na wygodniejsze otwieranie i zamykanie konstrukcji. Wspomniano również o dodatkowej antyrefleksyjnej powłoce na składanym ekranie. Co ciekawe, u podstawy ekranu (tj. pod nim) również znalazła się specjalna warstwa tytanu, mająca zwiększyć jego odporność. Tyczy się to także zwykłego Galaxy Z Folda 8.

A skoro już o tym mowa, szybko dopowiem, że w kwestii obu wyświetlaczy, Samsung Galaxy Z Fold 8 Ultra oferuje niemal dokładnie to, co znamy z Galaxy Z Folda 7. Ten zewnętrzny, okładkowy, ma 6,5″, natomiast wewnętrzny, składany – 8″. Oba to panele Dynamic AMOLED 2X z adaptacyjnym odświeżaniem w zakresie 1-120 Hz i jasnością do 3000 nitów. Przy tym, wewnętrzny wyświetlacz Folda 8 Ultra ma nieco wyższą rozdzielczość.

Zmiany, siłą rzeczy, przyszły wewnątrz. Za wydajność Samsunga Galaxy Z Fold 8 Ultra odpowiada Snapdragon 8 Elite Gen 5 for Galaxy. Dostępny jest w trzech konfiguracjach pamięciowych: 12/256 GB, 12/512 GB oraz 16/1 TB, zatem – ponownie jak poprzednio – większa ilość RAM-u zarezerwowana jest dla najdroższej konfiguracji. Trochę szkoda, bo skoro już postawiono na dopisek Ultra, to Samsung mógł pokusić się o zwiększenie pamięci RAM dla każdego z wariantów. Jest to chyba jednak bardziej moje czepialstwo.

Kolejną, istotną kwestią, jest oczywiście bateria, która – co ważne – wreszcie urosła względem poprzednika i ma pojemność 5000 mAh, podczas gdy w trzech poprzednich modelach niezmiennie było to 4400 mAh. Co istotne, to – wreszcie – ogniwo krzemowo-węglowe. Miło, że producent wreszcie zdołał zwiększyć akumulator, choć na tle konkurentów pokroju Honora Magic V6 z 6660 mAh wciąż mogłoby być jeszcze lepiej.

Oprócz obecności większej baterii, przyspieszyła także moc ładowania przewodowego, dzięki czemu zamiast 25 W wreszcie mamy tu sporo więcej, bo 45 W. Nie brakuje też oczywiście indukcji (20 W) oraz bezprzewodowego oddawania energii.

Idąc za ciosem, płynnie można wspomnieć o kolejnej zmianie, która dotknęła zaplecza fotograficznego. Na pleckach ponownie znajdziemy trzy aparaty. Główny – tak, jak rok temu – ma rozdzielczość 200 Mpix, natomiast ultraszeroki kąt w końcu doczekał się zmiany z 12 Mpix na 50 Mpix. Dopełnia je oczko 10 Mpix będące teleobiektywem z 3-krotnym zbliżeniem optycznym, a nad oboma ekranami umieszczono aparaty do selfie po 10 Mpix. Samsung wspomina również o nowym silniku ProVisual Engine, ulepszonej fotografii nocnej i wsparciu dla kodeku APV przy nagrywaniu wideo z wykorzystaniem LUT-ów.

Całość pracuje pod kontrolą wspomnianego już wcześniej Androida 17 z nakładką One UI 9 wraz z pakietem sztucznej inteligencji Galaxy AI oraz integracją z Google Gemini.

Tytułem zamknięcia kwestii Samsunga Galaxy Z Fold 8 Ultra, spójrzmy jak mniej więcej wypada on na tle – de facto – bezpośredniego poprzednika, czyli Samsunga Galaxy Z Fold 7:

Galaxy Z Fold 8 UltraGalaxy Z Fold 7
wyświetlaczezewnętrzny: 6,5″ Dynamic AMOLED 2X, 2520×1080 pikseli, 1-120 Hz, 3000 nitów
wewnętrzny: 8″ Dynamic AMOLED 2X, 2504×2256 pikseli, 1-120 Hz, 3000 nitów
zewnętrzny: 6,5″ Dynamic AMOLED 2X, 2520×1080 pikseli, 1-120 Hz, 2600 nitów
wewnętrzny: 8″ Dynamic AMOLED 2X, 2184 x 1968 pikseli, 1-120 Hz, 2600 nitów
procesorSnapdragon 8 Elite Gen 5 for GalaxySnapdragon 8 Elite for Galaxy
RAM12 GB / 16 GB12 GB / 16 GB
pamięć wewnętrzna256 GB / 512 GB / 1 TB256 GB / 512 GB / 1 TB
systemAndroid 17 z One UI 9Android 16 z One UI 8
aparatygłówny 200 Mpix + ultraszerokokątny 50 Mpix + teleobiektyw (3x) 10 Mpix, przedni 10 Mpixgłówny 200 Mpix + ultraszerokokątny 12 Mpix + teleobiektyw (3x) 10 Mpix, przedni 10 Mpix
bateria5000 mAh4400 mAh
ładowanieprzewodowe 45 W + indukcyjne 20 W+ zwrotneprzewodowe 25 W + indukcyjne 15 W + zwrotne
łączność5G, WiFi 7, Bluetooth 6.0, GPS, NFC5G, WiFi 7, Bluetooth 5.4, GPS, NFC
grubość i wagazłożony 8,9 mm, rozłożony 4,1 mm, waga 214 gzłożony 8,9 mm, rozłożony 4,2 mm, waga 215 g
klasa odpornościIP48IP48

Jest jeszcze klapka, czyli Galaxy Z Flip 8

Modelem, w którym doszło do najmniejszej ilości zmian względem poprzednika, jest najmniejszy w rodzinie, czyli Samsung Galaxy Z Flip 8. Nie oznacza to jednak, że wcale nie warto na niego spojrzeć.

Pod kątem konstrukcyjnym i wizualnym, mamy tutaj do czynienia z niemal absolutnie identyczną bryłą co w ubiegłorocznym modelu. Galaxy Z Flip 8 jest więc płaski, kanciasty i zbudowany ze szkła oraz aluminium. Został on przy tym nieco odchudzony – jego grubość po rozłożeniu to 6,1 mm przy wadze 180 g, podczas gdy Galaxy Z Flip 7 miał 6,5 mm i 188 g. Nie jest to zatem drastyczna różnica. Smartfon – ponownie – występuje w czterech wersjach kolorystycznych: kremowej, grafitowej, różowej oraz miętowej, z czego ostatnia będzie dostępna tylko w sklepie Samsunga.

Skoro konstrukcja nie uległa większym zmianom, to siłą rzeczy zastosowano również identyczne wyświetlacze – z pozycji złożonej front wypełnia wyświetlacz Super AMOLED o przekątnej 4,1 cala otoczony bardzo wąskimi, świetnie wyglądającymi ramkami, natomiast wewnątrz umieszczono składany ekran Dynamic AMOLED 2X mający 6,9 cala. Oba oferują częstotliwość odświeżania 120 Hz.

Niezmienny pozostał również zestaw aparatów – główne oczko ma 50 Mpix, ultraszeroki kąt 12 Mpix, a aparat do selfie nad ekranem wewnętrznym 10 Mpix. Szkoda, bo – nie ma co ukrywać – przydałyby się już tutaj jakieś zmiany, biorąc pod uwagę, że taki sam układ oczek gości w Flipach już od modelu Galaxy Z Flip 6. Miło byłoby zobaczyć tu chociaż podmiankę ultraszerokiego kąta na 50 Mpix, jak ma to miejsce w nowych Foldach.

Podobnie jak w ubiegłorocznej siódemce, sercem nie jest Snapdragon, a autorski Exynos. Konkretniej, Exynos 2600, którego możemy znaleźć w tegorocznych flagowych Galaxy S26 i Galaxy S26+, a współpracuje z nim 12 GB RAM i 256 GB lub 512 GB pamięci masowej. Jak będzie sprawdzać się w tej specyficznej, bo niewielkiej, składanej konstrukcji? O tym przekonamy się już zapewne w trakcie dłuższych testów, choć patrząc na to, że już poprzednik z Exynosem 2500 radził sobie naprawdę dobrze, jestem o tą kwestię dość spokojny.

Samsung nie zdecydował się również na zwiększenie pojemności akumulatora. Bateria w Galaxy Z Flip 8 ma więc 4300 mAh – tyle samo co w ubiegłorocznej siódemce. Nie zmieniono też mocy ładowania – wciąż jest 25 W. Nie zabrakło oczywiście ładowania indukcyjnego (15 W) i zwrotnego bezprzewodowego.

Podsumujmy zatem te wszystkie kluczowe cechy:

Samsung Galaxy Z Flip 8Samsung Galaxy Z Flip 7
wyświetlaczezewnętrzny: 4,1″ Super AMOLED, 1048×948 pikseli, 120 Hz,
wewnętrzny: 6,9″ Dynamic AMOLED 2X, 2520×1080 pikseli, 1-120 Hz
zewnętrzny: 4,1″ Super AMOLED, 1048×948 pikseli 120 Hz,
wewnętrzny: 6,9″ Dynamic AMOLED 2X, 2520×1080 pikseli, 1-120 Hz
procesor Exynos 2600Exynos 2500
RAM12 GB12 GB
pamięć wewnętrzna256 GB / 512 GB256 GB / 512 GB
systemAndroid 17 z One UI 9Android 16 z One UI 8
aparatygłówny 50 Mpix + ultraszerokokątny 12 Mpix, przedni 10 Mpixgłówny 50 Mpix + ultraszerokokątny 12 Mpix, przedni 10 Mpix
bateria4300 mAh4300 mAh,
ładowanieprzewodowe 25 W + indukcyjne + zwrotneprzewodowe 25 W + indukcyjne + zwrotne
łączność5G, WiFi 7, Bluetooth 5.4, GPS, NFC5G, WiFi 7, Bluetooth 5.4, GPS, NFC
grubość i waga6,1 mm (rozłożony), 13,1 mm (złożony), 180 g6,5 mm (rozłożony), 13,7 mm (złożony), 188 g
klasa odporności IP48IP48

Ceny i oferta przedsprzedażowa

No dobrze, to teraz pora przejść do tej najmniej przyjemnej kwestii, czyli cen. I, nie bez kozery mówię, że jest to najmniej przyjemne, bowiem – nie ma co ukrywać – jest drogo. Zarówno Galaxy Z Flip 8, jak i Galaxy Z Fold 8 Ultra (czyli de facto następca Galaxy Folda 7) są dużo, a niektóre warianty nawet bardzo dużo droższe od modeli z zeszłego roku. Miejmy to już za sobą…

Cena Samsunga Galaxy Z Flip 8 prezentuje się następująco:

  • 256 GB: 5699 złotych,
  • 512 GB: 6549 złotych.

Dla porównania, ubiegłoroczny Galaxy Z Flip 7 startował od 4999 złotych za wariant 256 GB, a wersja 512 GB kosztowała 5499 złotych. Nowy model jest zatem droższy o – kolejno – 700 złotych i 1050 złotych.

Gdzie kupić?

Samsung Galaxy Z Flip 8

ok. 5699 zł
(Przybliżona cena z dnia: 22 lipca 2026)
Zawiera linki afiliacyjne.

Drugim w serii składaków jest nowy szeroki Galaxy Z Fold 8. Tutaj trudno dokonywać bezpośrednich porównań, bo de facto nie ma on swojego jednoznacznego poprzednika. Jego ceny są natomiast zbliżone do cen zeszłorocznej siódemki.

Cena Samsunga Galaxy Z Fold 8 wygląda tak:

  • 256 GB: 8749 złotych,
  • 512 GB: 9599 złotych,
  • 1 TB: 11299 złotych.
Gdzie kupić?

Samsung Galaxy Z Fold 8

ok. 8749 zł
(Przybliżona cena z dnia: 22 lipca 2026)
Zawiera linki afiliacyjne.

Na koniec został nam Galaxy Z Fold 8 Ultra, czyli najmocniejszy model w rodzinie, będący w zasadzie następcą ubiegłorocznego Galaxy Z Folda 7. I, gdyby podchodzić do niego właśnie jako do następcy siódemki (co jest najbardziej logicznym patrząc na nie), to tu również ceny są wyższe.

Cena Samsunga Galaxy Z Fold 8 Ultra:

  • 256 GB: 9599 złotych,
  • 512 GB: 10499 złotych,
  • 1 TB: 12199 złotych.
Gdzie kupić?

Samsung Galaxy Z Fold 8 Ultra

ok. 9599 zł
(Przybliżona cena z dnia: 22 lipca 2026)
Zawiera linki afiliacyjne.

Galaxy Fold 7 startował z pułapu 8799 złotych za 256 GB, wariant 512 GB kosztował 9299 złotych, a 1 TB – 10599 złotych. Oznacza to, że podstawowa konfiguracja nowego Ultra Folda jest droższa o 800 złotych, a najmocniejsza… aż o 1600 złotych. Przyznaję, trochę bolało mnie samo pisanie tych kwot.

Samsung Galaxy Z Fold 8
Samsung Galaxy Z Fold 8 – fot. Jakub Malec | Tabletowo.pl

Gorzka oferta przedsprzedażowa

Pewną osłodą (choć nieprzesadnie wielką) może być promocja przygotowana przez Samsunga w ramach oferty przedsprzedażowej. Po pierwsze, zamawiając nowe składaki począwszy od premiery, czyli od 22 lipca, kupujący mogą skorzystać z programu Odkup i otrzymać do 4250 złotych zwrotu za swój stary smartfon. O ile Odkup to oferta wyłącznie dla zainteresowanych, każdy dostaje darmowy, 6-miesięczny dostęp do subskrypcji planu Google AI Pro (standardowo miesięczny koszt to 97,99 złotych)

Oprócz tego, decydując się na zakup któregoś ze smartfonów w parze z zegarkiem Galaxy Watch 9 lub Galaxy Watch Ultra 2, klienci zyskają do 500 złotych dodatkowego rabatu. Niestety, zabrakło znanej z poprzednich premier promocji umożliwiającej zakup w przedsprzedaży wyższego wariantu pamięciowego w cenie tańszego.

Na osłodę mamy dla Was kody rabatowe (#współpracaafiliacyjna), uprawniające do zniżek w oficjalnym sklepie Samsunga – 300 złotych na smartfony, 150 złotych na Galaxy Watcha Ultra 2 i 100 złotych na zegarki z serii Galaxy Watch 9. Kody są dwa i można je stosować zamiennie: KASIAPURA-NEWGALAXY lub GLAXYZ-NEW (tak, z literówką).

To by było na tyle. Słowem podsumowania, o ile same smartfony zapowiadają się jak najbardziej dobrze, a szczególnie ciekawi mnie, jak w użytkowaniu będzie sprawdzać się Galaxy Z Fold 8 w nowych proporcjach, to jednak trudno przejść obojętnie obok tak znacznej podwyżki cen. Może jednak same urządzenia będą potrafiły się obronić? Zobaczymy.