Nowy Xbox Series S|X
Xbox Series S|X (źródło: Xbox)

Kolejny ruch w kierunku końca gier na płytach

Każdy gigant na rynku konsol próbuje poniekąd przekonać graczy, że przyszłość jest cyfrowa. W kontrze do koszmarnych wieści płynących z obozu PlayStation, jeden z gigantów może wprowadzić rozwiązanie łagodzące szok związany z postępem technologicznym. Choć los gier na płytach jest najwidoczniej przesądzony.

Płyta ustępuje miejsca chmurze

Nie będę ukrywał – wciąż wkurza mnie myśl, że Sony otworzyło w lipcu 2026 roku puszkę pandory, zapowiadając koniec wydań fizycznych na konsole PlayStation. Wątpię, aby Japończycy wycofali się z tej decyzji, więc jedyne, co pozostaje, to pogodzić się z faktem, że zakup PlayStation 6 nie ma w oczach wielu graczy (w tym mnie) absolutnie żadnego sensu.

Nadzieją na podtrzymanie rynku gier sprzedawanych na płycie/kartridżu pozostaje póki co Nintendo (choć Game-Key Card wygląda mimo wszystko jak powolne „gotowanie żaby”) oraz Xbox, który nie zdradza, czy projekt Helix otrzyma dedykowany napęd.

Okazuje się jednak, że amerykański gigant pracuje nad technologią, która pomogłaby zachować fizyczne wydania w cyfrowej przyszłości – przynajmniej częściowo.

Jak Microsoft chce zdigitalizować Waszą kolekcję?

Według serwisu The Verge, Xbox rozpoczął testowanie funkcji „disc-to-digital”, która miałaby działać z tytułami wydanymi na płytach na konsole Xbox One oraz Xbox Series X – oznaczałoby to ominięcie zarówno gier z pierwszego Xboxa, jak i Xbox 360.

Obecnie na każdej z wymienionych konsol obecnej generacji – czyli PS5, Switch 2 czy XSX – wyjęcie nośnika wiąże się z brakiem dostępu do gry, bo w końcu to na nim przechowywana jest największa ilość danych.

Amerykanie chcą jednak, aby włożenie gry do napędu i jej zainstalowanie wiązało się z zyskaniem cyfrowego uprawnienia do tytułu. Oznaczałoby to, że do uruchomienia gry nie trzeba by było mieć sprawnego napędu, a licencja przypominałaby zakup z cyfrowego sklepu Microsoftu. Wiązałoby to się nie tylko z możliwością uruchomienia tytułu w chmurze w przypadku działającego abonamentu Xbox Game Pass, ale też odpalenia go natywnie na PC czy handheldzie w przypadku gier oferujących funkcję Xbox Play Anywhere.

Oczywiście płyta nie przestawałaby działać po procesie przyznawania cyfrowego klucza. Licencja byłaby jednak cofana w przypadku sprzedaży gry lub pożyczenia jej znajomemu.

Nie wiadomo jeszcze, kiedy będzie to możliwe

Jak wspomniałem wcześniej, funkcja jest dopiero w fazie testów i nie wiadomo, kiedy zadebiutuje na rynku. Póki co Microsoft informuje wewnętrznych testerów, że nie wszystkie płyty będą działały z technologią „Disc2Digitial” – wszystko ma zależeć od technologii i daty produkcji krążków.

Choć nadal nie podoba mi się wizja odchodzenia od wydań fizycznych, to digitalizacja kolekcji na Xbox Series X, aby mieć dostęp do gier w przyszłości, to wciąż lepsze rozwiązanie niż to, co obecnie zaproponowało PlayStation, czyli pozostawienie graczy na lodzie w przypadku premiery PS6 pozbawionego napędu.