To etui, obok którego zdecydowanie trudno przejść obojętnie. Zarówno w sytuacji, gdy jest się posiadaczem kompatybilnego iPhone’a, jak i mijając osobę z czymś takim na jej smartfonie. Do zakupu może jednak zachęcić nie tylko oryginalność, ale też pozytywnie zaskakująca cena.
Rollme VisionCase to etui… z wbudowanym ekranem
Rollme VisionCase wyróżnia się tym, że zaimplementowano w nim okrągły wyświetlacz o średnicy 1,85 cala i rozdzielczości 360×360 pikseli, która może nie jest najwyższa, ale trzeba mieć na uwadze niską cenę – patrząc z tej perspektywy, można ją zaakceptować.
Wyświetlacz oferuje szeroką funkcjonalność – nie ogranicza się ona wyłącznie do wyświetlania stałego obrazka. Można go wykorzystać na przykład jako ekran do poglądu kadru z aparatu podczas robienia zdjęć głównym aparatem, a nie przednim.
Może on również posłużyć do podglądu przychodzących powiadomień, w tym wiadomości tekstowych (wraz z ich treścią) oraz informowania o połączeniach wraz z numerem telefonu albo nazwą kontaktu, jeśli jest zapisany. Co więcej, można na nim nawet grać w mini gry oraz wykorzystać go jako latarkę.
Etui wyposażone jest w akumulator o pojemności 400 mAh, który ma wystarczyć na nawet 7 dni działania. Ładuje się go zaś za pomocą złącza pinowego (drugi koniec kabla można podłączyć do portu ładowania w smartfonie, niekoniecznie trzeba do ładowarki).
Do jakich smartfonów pasuje etui Rollme VisionCase?
Etui Rollme VisionCase jest dostępne na stronie producenta w cenie 49,99 dolarów, co aktualnie jest równowartością około 185 złotych. To zaskakująco niska cena, gdy za zwykłe etui w sklepie Apple trzeba zapłacić ponad 300 złotych. Do wyboru są cztery kolory: pomarańczowy, czarny, szary i brązowy.
Niestety, etui Rollme VisionCase można – na tę chwilę – założyć wyłącznie na smartfon iPhone 17 Pro Max. Producent dziś nie informuje, czy w przyszłości do sprzedaży trafią również etui pasujące do innych iPhone’ów.
Prywatnie jednak nie nastawiam się na taki scenariusz, ponieważ ekran i akumulator oraz reszta elektroniki z pewnością potrzebują miejsca – bardzo możliwe, że nie wystarczyłoby go w etui do mniejszych modeli, ewentualnie musiałoby być ono grubsze i przez to mniej poręczne.
Szkoda, bo jako posiadacz iPhone’a 17 z chęcią bym je kupił…




