Fakt, że jedna z funkcji dostępnych na platformie pojawia się z opóźnieniem na drugiej, to dość normalna sytuacja. Gorzej, jeżeli na zaadaptowanie czeka się więcej niż kilka lat. Spotify chyba postanowiło przebić wynik należący do Apple.
Czym są foldery w Spotify?
Najprostszym, klasycznym sposobem na organizację utworów w spójną całość, są playlisty. Funkcja znana jest zarówno ze starych, klasycznych odtwarzaczy muzycznych, jak i na współczesnych platformach streamingowych.
A co jeżeli chcemy połączyć kilka playlist w jedną, bez zmieniania ich zawartości? Choć całość brzmi jak wymyślony problem, to jestem w stanie sobie wyobrazić, jak ktoś chce stworzyć nową składankę do jazdy samochodem i – zamiast tworzyć nową zakładkę – najchętniej dodałby ulubione, pasujące do sytuacji playlisty i zamknął w jednym miejscu.
Ten właśnie dylemat rozwiązują Foldery w Spotify. Funkcja znana na PC od 2010 umożliwia tworzenie miejsca, w którym mogą wylądować różne playlisty, co ułatwia ich przeglądanie, sortowanie czy odtwarzanie. Istnieje nawet ciekawa opcja umożliwiająca uruchomienie kolejki ze wszystkimi utworami ze składanek a nawet odtwarzanie ich w kolejności losowej.
Spotify przypomniało sobie o folderach na urządzeniach mobilnych
Nie wiem, czy baza osób czekających na to rozwiązanie była mała, czy może po prostu komuś w biurze się nudziło i wdrożył funkcję znaną na urządzeniach stacjonarnych od 15 lat. Faktem jest jednak, że organizacja biblioteki za pomocą folderów zawitała w końcu na smartfony i tablety. Funkcja powinna być już dostępna zarówno na iOS jak i Androida, jednak część użytkowników musi poczekać, aż zmiana zostanie zaadaptowana do ich konta.



Warto też zauważyć, że nie jest to wdrożenie idealne – możliwe jest tworzenie folderów i zmienianie nazw, jednak nie można do nich przenosić pojedynczych albumów, jak i tworzyć spersonalizowanych okładek.
Aż przypomniało mi się, jak właściciele tabletów Apple czekali aż do premiery iPadOS 18 w czerwcu 2024 roku, aby móc cieszyć się oficjalną aplikacją kalkulatora. Wygląda jednak na to, że niektórzy fani Spotify są jeszcze bardziej cierpliwymi ludźmi.




