OnePlus 15

OnePlus może zmienić taktykę. To zła wiadomość dla Polaków

W styczniu OnePlus zdementował pogłoski o zakończeniu działalności poza Chinami. Wcale jednak nie musi to oznaczać, że będzie normalnie funkcjonować w Stanach Zjednoczonych czy Europie. Właśnie pojawiły się nowe doniesienia, które sugerują, że sporo się zmieni.

Co dalej z OnePlusem? Nowe pogłoski nie napawają optymizmem

Na początku 2026 roku w sieci pojawiły się doniesienia sugerujące, że przyszłość marki OnePlus stoi pod dużym znakiem zapytania. W wyniku wewnętrznej restrukturyzacji i zmiany planów strategicznych miała ona w niedalekiej przyszłości rozpocząć wygaszanie swojej działalności. Jej przedstawiciele jednak szybko zdementowali te plotki, a głos zabrali między innymi prezesi oddziałów w Indiach i Stanach Zjednoczonych.

Teraz, w marcu, temat odżył za sprawą doniesień, jakimi podzielił się informator Yogesh Brar. Według niego OnePlus – owszem – będzie kontynuował standardową działalność, ale wyłącznie w Chinach. Poza granicami Państwa Środka (choć już nie wszędzie) marka również będzie obecna, ale zmieni się jej charakter.

Brar podaje, że poza rodzimymi Chinami (wymieniając konkretnie Indie) firma OnePlus skupi się raczej na urządzeniach budżetowych oraz średniopółkowych. Z wpisu wynika, że podobna strategia może zostać przyjęta między innymi w Stanach Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii oraz krajach Unii Europejskiej. Podkreślmy jednak, że informacje te pozostają całkowicie niepotwierdzone, więc należy je na razie traktować jako plotki.

Co zdementował OnePlus, a co stoi pod znakiem zapytania?

Warto tu jednak cofnąć się do stycznia. Na dobrą sprawę bowiem indyjski oddział nie podzielił się żadnymi konkretami, zapewniając jedynie, że doniesienia są bezpodstawne. Amerykanie z kolei uspokajali tylko, że firma kontynuuje działalność i daje pełną gwarancję wsparcia posprzedażowego.

Na dobrą sprawę więc jedno i drugie styczniowe dementi wcale nie wyklucza możliwości zmiany strategii na tych rynkach. Opisywane pogłoski można zatem uznać za realistyczne. Faktem jest też, że aktualna taktyka marek OnePlus i Oppo jest dość… osobliwa – obie wypuszczają praktycznie bliźniacze produkty z niemalże losową dostępnością poza Chinami.

Przypomnę, że OnePlus (jak również Realme) działa de facto pod skrzydłami Oppo, które to z kolei należy do grupy BBK Electronics (tak samo jak Vivo). Chińskie marki mogą więc sobie kombinować ze strategiami, bo ostatecznie i tak wszystko zostaje w rodzinie.

To też dobry moment, by przypomnieć, że niedawno otrzymaliśmy oficjalne potwierdzenie, że w Europie dostępny będzie smartfon Oppo Find X9 Ultra (to szczególnie istotne dlatego, że do tej pory flagowce Oppo z dopiskiem Ultra omijały Stary Kontynent).

Niemniej szkoda by było, gdyby akurat marka OnePlus faktycznie zrezygnowała z wypuszczania flagowców na Starym Kontynencie. Ostatni z nich – OnePlus 15 – otrzymał od Kuby ocenę 8,7/10, która jasno daje do zrozumienia, że nie jest to byle jaki sprzęt. To smartfon, z którego korzysta się po prostu z przyjemnością – możesz przeczytać w podsumowaniu recenzji.

Redaktor