Nowe reklamy na YouTube będą długie i – co gorsza – nie będzie można ich pominąć. Oczywiście osoby, które płacą za YouTube Premium, nie muszą się tym martwić.
YouTube jest zalany reklamami
W 2024 roku Grzegorz całkiem słusznie zauważył, że reklamy na YouTube stają się coraz bardziej irytujące. Z kolei w 2025 roku Piotr napisał, że reklamy na YouTube będą jeszcze bardziej uciążliwe. Niestety, raczej nic w tej kwestii nie zmieni się w 2026 roku. Co więcej, zapowiada się, że będzie tylko gorzej.
Nie brakuje głosów, że dziś korzystanie z platformy YouTube, gdy nie mamy aktywnego rozwiązania, pozwalającego pozbyć się reklam, jest po prostu niemożliwe. Jedni – w tym również ja – opłacają pakiet YouTube Premium. Drudzy instalują przeglądarkę internetową Brave lub korzystają z innej metody, która raczej nie podoba się Google.
YouTube z nowym formatem reklam na telewizorach
Jeśli lubisz oglądać YouTube na telewizorze i mimo wszystko nie pozbyłeś się reklam, to możliwe, że niebawem to zrobisz. Google zdecydowało się wdrożyć wyjątkowo irytujący format, który wystawi cierpliwość użytkowników na trudną próbę.
Globalnie wprowadzane są 30-sekundowe reklamy, których nie można pominąć. Firma, aby optymalnie zarządzać tymi przerwami, korzysta z możliwości oferowanych przez sztuczną inteligencje. System został zaprojektowany w taki sposób, aby odpowiednio żonglować krótszymi, dostępnymi wcześniej reklamami, a nowym 30-sekundowym formatem. W założeniach ma to pozwolić reklamodawcom na większy zasięg i wpływ w porównaniu z ręcznym zarządzaniem reklamami.

Trzeba przyznać, że Google całkiem dobrze to wszystko wymyśliło. Jednocześnie może zadowolić reklamodawców oraz zachęcić kolejnych użytkowników do wykupienia YouTube Premium. Firma nie musi obawiać się o duży odpływ widzów, bowiem w wielu przypadkach trudno o sensowną alternatywę. Szczególnie, że twórcy – mogący sporo zarobić na platformie – niezbyt chętnie spoglądają w stronę niszowych i alternatywnych rozwiązań.
Na ten moment nowy format reklam wdrażany jest globalnie, ale nie musi to oznaczać, że jest już stosowany u wszystkich użytkowników. Niewykluczone, że cały proces przebiega stopniowo. W końcu jednak każdy widz, który nie pozbył się reklam, najpewniej natrafi na 30-sekundową przerwę i to bez możliwości jej pominięcia.





