Na rynku technologii często panuje przekonanie, że gwarancja i okres wsparcia urządzeń to rozwiązania, które producentom tylko wadzą. Na szczęście zdarzają się firmy, które potrafią miło zaskoczyć. Tym razem padło na OnePlusa.
OnePlus 10 Pro to flagowiec z 2022 roku
Aż trudno uwierzyć, że pierwszy flagowy smartfon OnePlusa, oznaczony dwiema cyframi, to już trzyletnie urządzenie. Pięć generacji temu sprzęt zachwycał pionierskim układem Qualcomma w nowej nomenklaturze – Snapdragonem 8 Gen 1, obiektywem ultraszerokokątnym o kącie widzenia 150∘ czy szybkim ładowaniem o mocy 80 W.
Jest nawet coś, w czym przewyższał obecnego flagowca w rodzinie – dzięki wyświetlaczowi o przekątnej 6,7 cala i rozdzielczości 3216 x 1440 pikseli panel oferuje zagęszczenie na poziomie 525 ppi, a zatem wyższym niż OnePlusie 15, w którym gęstość pikseli na ekranie to 450 ppi.
Patrząc na niektóre fragmenty specyfikacji widać jednak, że trzy lata to w smartfonach szmat czasu. Dzisiejsze średniaki oferują często nowszy standard Wi-Fi 7 czy Bluetooth 6.0, a akumulator o pojemności 5000 mAh nie robi już na nikim wrażenia. OnePlus 10 Pro wciąż jednak prezentuje się całkiem nieźle i nie zdziwiłbym się, gdyby wiele osób chciało pozostać z urządzeniem jak najdłużej.

OnePlus 10 Pro pożyje rok dłużej
Pierwotny plan producenta zakładał, że smartfon, który wystartował z OxygenOS 12 na pokładzie, otrzyma trzy duże aktualizacje systemu. Ostatnim punktem na drodze OnePlusa 10 Pro w kierunku zasłużonej emerytury miał być zatem OxygenOS 15. Wychodzi jednak na to, że właściciele modelu będą mogli cieszyć się jeszcze jedną wersją nakładki.
Na oficjalnej stronie społeczności OnePlusa firma poinformowała o udostępnieniu stabilnej wersji OxygenOS 16 dla OnePlusa 10 Pro na rynek indyjski. Producent dodaje, że aktualizacja będzie wprowadzana partiami i nie ograniczy się do jednego kraju.
Choć praktyka podtrzymywania urządzeń przy życiu dłużej niż pierwotnie zakładano nie jest niczym nowym, zawsze miło jest usłyszeć, że producent włożył nieco wysiłku i przedłużył żywot urządzenia o kilkanaście miesięcy. Tym bardziej, że nie jest pewne, czy wszyscy właściciele „dziesiątki” będą mogli przesiąść się na kolejnego flagowca – OnePlus 16 może bowiem nie być dostępny poza Chinami.





