lego horizon forbidden west tallneck zdjecie tlo
Źródło: LEGO

Nie tylko Żyraf z Horizon. Pięć zestawów z LEGO inspirowanych grami wideo

Jeżeli jesteś AFOL-em i przy okazji pasjonujesz się grami wideo, ta lista z pewnością poruszy nie tylko twoje serduszko, ale również… portfel.

Reklama

LEGO dla graczy

W chwili, gdy piszę te słowa, czekam na przesyłkę z nowym zestawem LEGO inspirowanym grą Horizon: Forbidden West. Budowa ponad 30-centymetrowego Żyrafa wkrótce ruszy z kopyta, ale zanim to nastąpi, naszła mnie pewna myśl: „Ile zestawów do złożenia wypuściło LEGO, których inspiracją były gry wideo?”

Na sam początek warto rozwiązać akronim ze wstępu. Nie ma on nic wspólnego ze swojsko brzmiącym „ufolem”, choć pewnie tak niektórzy patrzą na Adult Fan Of LEGO – Dorosłego Fana LEGO. Od kilku, jeśli nie kilkunastu lat, Duńczycy pogodzili się z faktem, że ich produkty trafiają nie tylko do dzieci oraz nastolatków. Dlatego oprócz LEGO City, Friends czy Ninjago, w sklepach natrafimy również na serię Architecture, w ramach której złożymy Wieżę Eiffela lub Koloseum, czy Art, gdzie możemy „zbudować” portret Elvisa Presley’a albo mapę świata.

Dziś jednak skupimy się na zestawach inspirowanych grami wideo. Na zaszczyt posiadania własnej linii dotychczas zasłużyło sobie wyłącznie kilka tytułów, ale nie uprzedzajmy faktów.

Jesteście ciekawi efektów romansowania LEGO z grami wideo w prawdziwym świecie? Zapraszam do przeglądu.

1. LEGO Star Wars 7672-1: Rogue Shadow

Zacznę od czegoś, co zawsze jest na topie, czyli od Gwiezdnych Wojen. W przypadku tej franczyzy większość materiału źródłowego pochodzi z filmu – ale na szczęście nie cała.

W historii duńskich klocków trafiło się kilka momentów, kiedy debiutowały zestawy Star Wars, mające swoje korzenie w grach wideo. Wydane w 2019 Star Wars Jedi – Fallen Order nie otrzymało jeszcze swojego zestawu, więc sięgniemy trochę głębiej, do Star Wars: The Force Unleashed – tytułu, który trafił na rynek ponad dekadę wcześniej.

W zestawie znajdowało się 470 klocków, z których mogliśmy ułożyć Rogue Shadow, statek Starkillera, głównego bohatera gry oraz tajnego ucznia Dartha Vadera. Obaj zresztą znaleźli się w zestawie jako figurki, razem z pilotką statku Starkillera, Juno Eclipse. Kompletny zestaw bez pudełka osiąga dzisiaj ceny rzędu 600 złotych. Jeżeli więc uwielbiacie uniwersum Gwiezdnych Wojen w wydaniu gamingowym, warto zainteresować się powyższym zestawem.

PS. Ostatnio jeden z redaktorów w tekście, gdzie pojawiła się lista gier z uniwersum Star Wars, chciał urwać mi głowę za brak wzmianki o Star Wars: Knights of the Old Republic. Dzisiaj odpokutowuję winy figurką Dartha Revana, będącej częścią wydanej w 2014 serii Star Wars: The Old Republic, inspirowanej grą MMO o tym samym tytule, która dzieje się w tym samym czasie, co pierwsza część KotOR-a.

darth revan figurka z lego star wars
Źródło: Brickset.com

2. LEGO Prince of Persia 7572-1: Quest Against Time

Część z was zarzuci mi pewien fikołek umysłowy, związany z tym zestawem. Owszem, na pudełku widzimy Jake’a Gyllenhalla, co oznacza, że premiera seria LEGO Prince of Persia związana była z filmem na podstawie gier, który trafił do kin w 2010 roku, a nie z jakąkolwiek inną częścią serii gier. Nie można jednak odmówić temu zestawowi mocnej inspiracji pierwszymi trzema częściami powstałymi pod skrzydłami Ubisoftu, tj. Sands of Time, Warrior Within i The Two Thrones. No i w końcu mowa jednak o świecie, który – mimo wszystko – zaczynał jako gra wideo.

Z 488 klocków składamy zatem fragment toru przeszkód oraz fragment jaskini z klepsydrą czasu. Jest opuszczana piła tarczowa, obrotowa drewniana pułapka czy świecący fragment klepsydry. Są i cztery figurki – książę Dastan, księżniczka Tamina, Nizam i Zolm, lider asasynów.

O dziwo zestaw nie jest przesadnie drogi – wystarczy ok. 200 złotych, by cieszyć się Księciem Persji na półce, i to w pudełku. Albo zamiast stawiać karton na regale, możecie kupić resztę serii i złożyć sobie każdy zestaw, czekając na remake Piasków Czasu.

3. LEGO Overwatch 75974: Bastion

Otwieram kącik ciekawostek. Czy wiecie, że Overwatch nie jest pierwszą serią gier Blizzarda, która otrzymała własne klocki? Zanim mogliśmy złożyć własny Przystanek Gibraltar lub starcie w Dorado, w 2012 roku przejmowane właśnie przez Microsoft studio nawiązało współpracę z Mega Bloks, czego efektem była seria zestawów związanych z World of Warcraft (jeżeli liczyliście na klockowatego Diablo, to – cóż – możecie co najwyżej nacieszyć oczy fanowskim projektem).

W 2019 ruszył projekt z serii LEGO Overwatch. Na reprezentanta wyznaczyłem liczącego 602 elementy Bastiona. Dlaczego? Po pierwsze, to drugi największy oficjalnie wydany zestaw z Overwatch. Po drugie, podobnie jak oryginał z gry, ten robot również może ulec transformacji. Za pomocą kilku ruchów nasz mech zamienia się wtedy w wieżyczkę strażniczą. Niestety, zabrakło trybu czołgu – zapewne polityka firmy, problem ze skonstruowaniem mechanizmu (lub oba jednocześnie). Zestaw niedawno opuścił półki sklepowe, więc jego cena nie zdążyła jeszcze wzrosnąć i utrzymuje się na poziomie ok. 200 złotych.

W poprzednim akapicie użyłem słowa „oficjalnie” z premedytacją. Otóż, planowany był składający się z 901 elementów Tytan, który byłby największym zestawem związanym z Overwatch. Niestety, afera związana z Activision-Blizzard pokrzyżowała plany wydawnicze Duńczykom, a prace nad Tytanem zostały wstrzymane. Możliwe, że przy okazji premiery Overwatch 2 firmy wrócą do rozmów i projekt ujrzy światło dzienne.

4. LEGO Minecraft 21105: The Village

To połączenie było tak oczywiste od samego początku, niczym współczesne gry sieciowe i mikrotransakcje. W 2013 roku Minecraft osiągnął sprzedaż 33 mln egzemplarzy, za rok autorzy z Mojang Studios mieli zostać wykupieni za 2,5 mld dolarów, co wtedy było rekordem w branży. We wspomnianym 2013 roku, Minecraft otrzymał swoje pierwsze oficjalne zestawy LEGO. Minęło kilka lat, gra Mojangu jest ważnym filarem sprzedaży Duńczyków, a kwota transakcji z Microsoftem, w porównaniu do przejęcia Activision-Blizzard za ponad 68 mld dolarów, wydaje się tycia.

Dlaczego jednak wspominam o The Village? Nie jest to przecież najnowszy ani najbardziej imponujący zestaw z serii LEGO Minecraft. To prawda, ale ma inną cechę, której nikt mu nie odbierze: pierwszeństwo. Zestaw nie był drogi na start – około 150 złotych. Wierzę jednak, że tak, jak wszystko, co jest pierwsze, jego wartość będzie rosła o wiele gwałtowniej niż pozostałych zestawów.

Jeżeli więc liczycie na inwestycję, kupcie sobie idealnie zachowane The Village, The Nether oraz The End, schowajcie je głęboko, gdzie ani wilgoć ani słońce nie uszkodzą pudełka, trzymajcie z dala od dzieci, a może kiedyś sprzedacie je za kilkukrotnie wyższą kwotę.

Albo, zgodnie z nazwą firmy produkującej owe klocki, po prostu bawcie się tymi zestawami.

5. LEGO Sonic the Hedgehog 21331: Strefa Zielonego Wzgórza

Na koniec coś całkiem świeżego. W końcu niedawno wyszedł filmowy sequel przygód niebieskiego jeża, a na przyszły miesiąc szykowany jest zestaw remasterów pierwszych części. Projekt toastergrl powstał w ramach LEGO Ideas, czyli serii zarządzanej wspólnie przez LEGO Group oraz Chaordix, w ramach której możecie przesyłać swoje projekty. W skrócie: jeżeli wasz projekt spełnia wymogi nałożone przez firmę i zbierze wsparcie od 10000 osób, zostanie on rozpatrzony przez ekspertów. Jeżeli nie dopatrzą się żadnych uchybień – projekt ląduje na rynku, a pomysłodawca otrzymuje 1% dochodu z tantiem.

Wygląda więc na to, że projekt autorki spodobał się nie tylko fanom układania klocków, ale i ekspertom, a Sega dała zielone światło, aby nie naruszać nielegalnie jej własności intelektualnej. W pudełku mamy więc 1125 elementów odtwarzających scenerię z pierwszej części gry oraz postać Dr Robotnika wraz z figurką Sonica. Całość dostępna jest w sklepach w sugerowanej cenie detalicznej 329 złotych.

Możecie ostatnią pozycję na liście potraktować jako propozycję na zbliżający się Dzień Dziecka, niekoniecznie jako prezent dla swoich pociech ;)

Podsumowanie

Oczywiście – jak każda lista w internecie, ta również ma swoje braki. Według niektórych może zabrakło zestawu z Nintendo Entertainment System, inni z pewnością oczekiwali jednak zestawów Star Wars związanych z serią The Old Republic; może ktoś liczył na liczący prawie 3000 kawałków Mountain Cave z Minecrafta. Ale w LEGO nie chodzi o to, żeby kłócić się o to, który zestaw jest lepszy. Celem jest dobra zabawa.

Wpis ukończony, przesyłka odebrana, można zatem powoli zająć się składaniem. Tylko gdzie ja na to wszystko znajdę miejsce…

zdjęcie z fragmentem pudełka z Lego Horizon Forbidden West Talleneck
POV: Twój partner właśnie wydał kilka stówek na jakieś klocki z robotami z jakiejś gierki. fot. Bartosz Kaja/Tabletowo