Wygląda na to, że brak reklam oraz możliwość odtwarzania filmów w tle i pobierania ich w celu późniejszego oglądania w trybie offline to za mało, by przekonać większą część użytkowników do opłacania abonamentu YouTube Premium. Dlatego firma Google kombinuje też z innymi funkcjami i od pewnego czasu płacącym osobom oferuje także wyższą jakość audio i wideo czy kolejkowanie na urządzeniach mobilnych. Można przywyknąć do tego, że nowe funkcje są dla nich rezerwowane, ale trudno zaakceptować pomysły polegające na odbieraniu podstawowych funkcji użytkownikom, którzy korzystają z serwisu bez opłat.
Zmiana prędkości odtwarzania tylko dla abonentów YouTube Premium?
Tymczasem w sieci pojawiły się informacje, że firma Google bierze pod uwagę ograniczenie dostępu do funkcji regulacji prędkości. W ramach testu niektórzy użytkownicy przy próbie odtwarzania z przyspieszeniem otrzymali komunikat, że jest to ustawienie dostępne wyłącznie dla abonentów YouTube Premium. Coś, z czego wszyscy mogli korzystać za darmo, może więc stać się funkcją odpłatną. Tak się nie robi!
Aktualnie wygląda to tak, że osoby korzystające z serwisu YouTube bez opłat, mogą regulować prędkość odtwarzania w zakresie od 0,5x do 2x. Z kolei abonenci YouTube Premium mają rozszerzoną skalę prędkości: aż do 4x – jest tak od jesieni 2025 roku, kiedy lista korzyści dla płacących użytkowników została wydłużona również między innymi o wyższą jakość audio w teledyskach oraz opcję przeskakiwania do kluczowych momentów podczas oglądania filmów na telewizorach.

Coś takiego jest jak najbardziej OK, ale całkowite odebranie tak podstawowej funkcji nie wydaje się w porządku. Na szczęście wciąż istnieje szansa na to, że firma Google wycofa się z tego pomysłu i nie zostanie on faktycznie zrealizowany. Testy mają to do siebie, że trudno mówić w ich przypadku o ostateczności.
Coraz droższy abonament
Ograniczanie funkcji może budzić tym większe kontrowersje, że dopiero co, bo w kwietniu 2025 roku wprowadzona została nowa, wyższa cena YouTube Premium. Aktualnie indywidualna subskrypcja wiąże się z kosztem rzędu 29,99 złotych miesięcznie, a rodzinna (dla maksymalnie sześciu domowników) – 59,99 złotych miesięcznie.
Wprawdzie w lipcu 2025 roku pojawił się także tańszy pakiet YouTube Premium Lite za 17,99 złotych miesięcznie, ale na dobrą sprawę on nawet nie eliminuje reklam, a jedynie je redukuje (nie wspominając o pozostałych korzyściach, których po prostu nie ma).






