Redmi Note 9 Pro Max smartphone
Redmi Note 9 Pro Max (źródło: Xiaomi India)

Obrotowa kamerka w smartfonach Xiaomi? Tego chyba jeszcze nie było

Xiaomi ma dość niecodzienny pomysł dotyczący tego, jak ukryć aparat na przodzie smartfona. Domyślam się, że jego realizacja kompletnie wyklucza odblokowywanie urządzenia twarzą.

Reklama

Producenci smartfonów starają się na różne sposoby uciekać od wycięć w ekranach urządzeń, byle tylko znaleźć miejsce dla przednich aparatów. Aktualnie chyba najbardziej popularną opcją jest robienie otworów w ekranach, by zmieścić w nich niewielki aparat z pojedynczym lub podwójnym obiektywem. Wydaje się, że ten styl raczej nie przeminie zbyt szybko, chyba że nastąpi jakiś przełom w rozwijaniu technologii ukrywania kamery pod warstwą wyświetlacza.

Przekombinowane? Oppo patentuje aparat wysuwany z boku smartfona

Reklama

Xiaomi, choć zapewne chętnie skorzysta z takiej technologii, ma także inne pomysły. Najnowszy jest naprawdę dziwny i od razu nasuwa wiele pytań.

Jak z Oreo: przekręć, popatrz, za notch

Chiński urząd patentowy (CNIPA, China National Intellectual Property Administration) zarejestrował wpłynięcie wniosku od Xiaomi, które zaprezentowało własny sposób na pozbycie się notchy i otworów w ekranie. Proponuje zamontowanie jednego, obracanego modułu aparatu głównego, który w razie potrzeby służyłby także za kamerkę do selfie.

To nie jest nowa idea, bo występuje już ona w urządzeniach produkowanych seryjnie – na przykład w Asusie ZenFone 6Tam jednak odwraca się tylko aparat, a zgodnie z patentem Xiaomi, obracać miałaby się też część wyświetlacza.

Nie za bardzo widzę to rozwiązanie w praktyce – realnie Xiaomi musiałoby zastosować tutaj dwa wyświetlacze, których obraz łączyłby się w klasycznym trybie działania aparatu. Podczas obrócenia kamery wokół osi pionowej musiałoby nastąpić zmniejszenie powierzchni roboczej ekranu, bo na przedzie wylądowałby sporawy moduł kamery, a dotychczasowa górna część wyświetlacza powędrowałaby na tył urządzenia.

Tego typu rozwiązanie praktycznie wyklucza także korzystanie z technologii rozpoznawania twarzy, choć biorąc pod uwagę powyższe wyzwania, ta przeszkoda wydaje się być najmniejszą.

Osobiście uważam, że patent ten jest po prostu szalony i niezwykle trudny w realizacji. Nie spodziewałbym się jego wykorzystania w którymkolwiek z nadchodzących smartfonów Xiaomi. I chyba będzie lepiej dla wszystkich, jeśli Chińczycy o tym rozwiązaniu po prostu zapomną.

Xiaomi: za kilka dni premiera nowych smartfonów z serii Redmi Note 9

źródło: TigerMobiles, 91mobiles przez Android Authority

  1. Cóż, ze statystyk (na Tabletowo też je przytaczano) – wynika, że 50% ludzi nie używa przednich kamer w ogóle.
    Może któryś z producentów by zaryzykował i zrobił smartfon bez przedniej kamery?
    Mamy wtedy tylko ekran w zasadzie – bo czytnik odcisków palców można dać w bocznym klawiszu jak jest w wielu telefonach.
    Sony, LG czy HTC powinno spróbować :) bo im nic nie zaszkodzi a mogli by znaleźć sporą niszę – marzy mi się taki Sony Xperia Compact – flagowe podzespoły, ostre, cięte kształty, trochę grubszy więc i bateria by była większa i świetny aparat, do tego super dźwięk, i małe wymiary – a ekran na całym przodzie bez dziur czy wycięć.
    Piękne marzenia :) :)

    1. „nie używa przedniej kamery w ogóle” a nagle okaże się, że będziesz potrzebować do kogoś zadzwonić na wideorozmowie i nagle okaże się, że twój telefon jest upośledzony bo nie ma przedniej kamery…
      Po to są smartfony z wysuwaną kamerą jak np. b. dobry mi 9t/ pro oraz niedługo zapewne będą pojawiać się modele z przednią kamerą pod ekranem i w przyszłości będzie standardem to może doczekasz się jakiegoś mniejszego smartfona z pełnym ekranem z minimalnymi ramkami ale o modelu bez przedniej kamery to zapomnij z powyższego powodu.

      1. To „nagle” nie zdażyło się od ponad 20lat :)
        Wiertarki udarowej i kompletu „nasadek” też nie noszę:) „bo nagle mi się przyda”.
        Zawsze mogę użyć tylnej kamery.

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Reklama