Winamp 2021 logo
źródło: Winamp

Kultowy odtwarzacz Winamp zapowiada wielki powrót!

Prawie osiem lat temu powstała ostatnia stabilna wersja Winampa. W 2018 roku pojawiła się wersja testowa z numerem 5.8, lecz od tamtego momentu sprawa ponownie ucichła. Wszystko wskazuje jednak na to, że obowiązkowe wyposażenie każdego komputera pierwszej dekady XXI wieku powróci już niedługo.

Reklama

Winamp – kultowy odtwarzacz muzyczny

2002 rok. Wracasz ze szkoły/studiów. Po skończonym obiedzie siadasz do komputera. Na głośnikach „Clint Eastwood” Gorillaz, „In the End” Linkin Park i „Without Me” Eminema, zgrane z płyty od kumpla lub ściągnięte w „empetrójkach” z internetu. Czym odtwarzane? Wielce prawdopodobne że właśnie Winampem.

Program, który powstał w 1997, był jednym z najpopularniejszych odtwarzaczy z wielu powodów. Lekki, z ogromnymi możliwościami personalizacji, ale też funkcjonalny – oferował nagrywanie płyt Audio CD, a także zgrywanie ich do formatu AAC i WMA.

Reklama

W pewnym momencie przestał jednak być rozwijany. Część osób przerzuciła się na inne rozwiązania, a do głosu dodatkowo zaczęły dochodzić platformy streamingowe. W ciągu ostatnich dziesięciu lat program stał się zapomnianym reliktem przeszłości.

Winamp skin museum
Jeśli chcecie poczuć powiew nostalgii, koniecznie zajrzyjcie do Winamp Skin Museum (źródło: Winamp Skin Museum)

Winamp powróci!

Okazuje się jednak, że nie wszystko stracone. Pierwszy o sprawie doniósł serwis Vosveteit. Oficjalna strona aplikacji otrzymała nowy wygląd oraz nowe logo. Ponadto zainteresowani użytkownicy mogą zarejestrować się na testy beta nowej wersji programu, które powinny rozpocząć się już wkrótce.

Jeremy Schleepers, szef ds. rozwoju produktu w Winampie, w rozmowie z Bleeping Computer przynzał, że firma jest podekscytowana restartem aplikacji. W rozmowie nie padła jednak żadna informacja, która wersja zostanie udostępniona do testów i jakie błędy zostały naprawione.

Ciężko powiedzieć, czy reaktywowany odtwarzacz może liczyć na sukces. Do ściągania formatu .mp3 z eMule raczej już nie wrócimy. Spora część osób preferuje wygodne rozwiązania streamingowe w postaci Spotify czy Apple Music. Być może zintegrowanie odtwarzacza offline z usługą streamowania muzyki wskrzesiłoby zapomnianą markę? Miejmy nadzieję, że przekonamy się już niedługo, czy właściciele programu mają na niego pomysł, który przekona użytkowników.

PS. Jak już wejdziecie na nową stronę Winampa, na samym jej dole, w prawym rogu czeka na was niespodzianka. ;)

Reklama