smartfon Vsmart Bee Lite smartphone
Vsmart Bee Lite (źródło: Viettel)

Taniej się już chyba nie da – ten smartfon kosztuje mniej niż 100 złotych!

Jest poziom, poniżej którego – wydawałoby się – nie da się zejść. Vsmart Bee Lite jest jednak dowodem na to, że nawet wyjątkowo tani smartfon może oferować dostęp do nowoczesnych technologii.

Reklama

Vsmart Bee Lite – smartfon z Androidem i modemem LTE za mniej niż 100 złotych

OK, Vsmart Bee Lite jest tani nie bez powodu, bo jego specyfikacja jest baaardzo podstawowa. Nie zmienia to jednak faktu, że jest to ewenement na rynku, ponieważ w wyjątkowo niskiej cenie (poniżej równowartości 100 złotych) oferuje obsługę sieci 4G, podczas gdy często nawet kilkukrotnie droższe smartfony tego nie potrafią.

Modem 4G LTE i wyjątkowo atrakcyjna cena to największe zalety tego smartfona, bo specyfikacja techniczna (w ujęciu ogólnym) jest bardzo podstawowa, ale trudno oczekiwać od tak taniego sprzętu więcej.

Reklama
smartfon Vsmart Bee Lite smartphone
źródło: Viettel

Specyfikacja Vsmart Bee Lite

Smartfon zaoferuje swoim właścicielom wyświetlacz o przekątnej 5,45 cala i rozdzielczości FWVGA+, tj. (zaledwie) 960×480 pikseli (proporcje 18:9), a także czterordzeniowy (4x ARM Cortex-A53, 28 nm) procesor Qualcomm 215 1,3 GHz z układem graficznym Adreno 308 oraz 1 GB RAM i 16 GB pamięci wbudowanej z możliwością rozszerzenia przy pomocy karty microSD o maksymalnej pojemności 64 GB.

smartfon Vsmart Bee Lite smartphone
źródło: Viettel

W tym miejscu trzeba wspomnieć, że smartfon pracuje pod kontrolą systemu Android 10 Go Edition, więc jego specyfikacja może być tak podstawowa, gdyż nawet na takich podzespołach oprogramowanie powinno działać relatywnie sprawnie. Całość zasila natomiast akumulator o pojemności 2550 mAh, który ma wystarczyć na „około 1 dzień pracy”.

Ponadto smartfon odda do dyspozycji swoim właścicielom aparaty o rozdzielczościach 5 Mpix na tyle i 2 Mpix na przodzie oraz Dual SIM (2x nano SIM) i 3,5 mm złącze słuchawkowe. Akumulator ładuje się zaś z mocą 5 W przez port microUSB. Na pokładzie tego modelu nie ma ani modułu NFC, ani czytnika linii papilarnych.

Kto może kupić Vsmart Bee Lite? Trzeba spełnić kilka warunków

Smartfon jest wyjątkowy nie tylko dlatego, że kosztuje mniej niż równowartość 100 złotych, a obsługuje sieć 4G LTE, ale także dlatego, że nie każdy go będzie mógł kupić.

Vsmart Bee Lite dostępny jest wyłącznie dla klientów wietnamskiego operatora Viettel, którzy korzystają z jego usług co najmniej 1 rok i na dodatek do tej pory nie używali smartfona, obsługującego sieć 4G LTE.

Jedna osoba może kupić tylko jedną sztukę Vsmart Bee Lite, a na dodatek musi korzystać w nim z karty SIM sieci Viettel, ponieważ jeśli włoży kartę SIM innego operatora, to wtedy smartfon… zostanie zablokowany.

Klienci, którzy kupią Vsmart Bee Lite, mają dostawać w prezencie pakiet 5 GB internetu co miesiąc przez trzy miesiące (w sumie 15 GB). Po zakończeniu okresu promocyjnego będą mogli otrzymywać podobną paczkę (tj. 5 GB) za 50000 dongów wietnamskich (równowartość ~8 złotych).

Vsmart Bee Lite kosztuje zaś 600000 dongów wietnamskich (niespełna 100 złotych).

Na koniec można przypomnieć, że w przeszłości pojawił się projekt jeszcze tańszego smartfona – Freedom 251 miał kosztować w Indiach równowartość 4 dolarów amerykańskich, jednak całe przedsięwzięcie było dość podejrzane i zakończyło się w aferze skandalu.

Te wiadomości mogą Cię zainteresować:

  1. Zanim ktokolwiek w komentarzu napisze że ten telefon jest niepotrzebny. Zawsze takie śmieciowe telefony mogą przydać się osobom starszym lub dzieciom jak pierwszy telefon na komunię czy coś. Według mnie spoko choć osobiście za nic bym go nie wybrał.

    1. TEN TELEFON JEST NIEPOTRZEBNY. Patrz komentarz wyżej. Bubel za stówkę dla dzieciaka na komunię? Heh, toś wymyślił…

      1. Może dla ciebie jest niepotrzebny, ale dla biednej, hinduskiej, wielodzietnej rodziny, gdzie dzieci również muszą się uczyć w czasie pandemii może być zbawieniem. Tam jest często problem z posiadaniem jakiegokolwiek urządzenia zdolnego do połączenia z internetem.

      2. Idź kup około 10 letniemu kidowi telefon za tysiaka i nie narzekaj.

        Edit: Uwzględnij fakt, że i tak go pewnie rozwali za jakieś pół roku. Wiadomo – dziecko. ALE PRZECIEŻ BUBEL ZA STÓWE kiedy dzieciak po komunii mając 10 lat ledwo cokolwiek ogarnia to raczej ma wywalone w to co to za telefon (który tak jak pisałem wcześniej może zapsuć), nie ważne są specki, ważne że jest. Sam miałem jakiś tani bubel lata temu. Mmm wspomnienia achh…

  2. Produkcja niepotrzebnego, elektronicznego bubla. Dorzucam 1,5 stówki i mam lekko zdartą używkę szajsunga galaxy s6, który bije na łeb wyświetlaczem, parametrami i aparatem ten chiński syf. Ludzie którzy chcą mieć tani smartfon, powinni kupować z rynku wtórnego wtedy byłoby mniej elektrośmieci i czystszy klimat, tak jak tego chcą lewuski i inne ekoświry, a takie buble za stówkę ty co najwyżej w ograniczonych ilościach na rynek indyjski, czy inny kraj trzeciego świata…

    1. No i właśnie temu jest zrobiony na rynek indyjski. Dobrze, że piszesz o dopłaceniu 1,5 stówki. Za tyle można kupić kolejne 2 takie smartfony. Chodzi o to, że nie wszystkich, wbrew twym wyobrażeniom, stać na taki niewielki wydatek. Ten telefon jest poniekąd prezentem od operatora dla biednych osób, by ci w końcu mogli skosztować choć namiastki nowoczesnych technologii.

  3. Vsmart to ciekawy projekt. Liczę, że kiedyś wybiją się poza Wietnam i będą szerzej dostępni. Odkąd wykupili hiszpańskie BQ (mam ich tel. od 3 lat) to wynieśli się z Europy i słuch o nich zaginął. Zna ktoś jakiś sposób na sprowadzenie sprzętu z Wietnamu?

      1. Po co się mają wybić? Żeby była konkurencja na rynku i wybór. Po co sprowadzać z Wietnamu? Żeby spróbować coś, czego nie ma nikt inny. Dotąd nie spotkałem drugiej osoby z telefonem Bq. Ba, nie spotkałem osoby, która w ogóle słyszała o tej marce! A w sumie telefon jest przyzwoity (bardzo mu się poprawiło po wgraniu LineageOS). Kiedy kupowałem Huaweia P6 a potem P7 to też były ciekawostki na rynku a potem „się wyżarli”. Vsmart to na razie jest również egzotyka (poza Wietnamem) a możliwe, że robią przyzwoite sprzęty.

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Reklama