Bestcena zniknęła z sieci. Problemy finansowe wykończyły sklep

Na początku tego roku mieliśmy do czynienia ze swego rodzaju aferą, dotyczącą sklepu Bestcena.pl, sprzedającego urządzenia elektroniczne. Wróć – strony oferującej usługi wynajmu smartfonów. Teraz nawet jej nie otworzymy.

Bestcena z pomysłem na biznes

Właściciel sklepu Bestcena.pl musiał pod koniec stycznia bieżącego roku wstrzymać działalność sklepu. Oficjalnie stało się to z powodu kontroli skarbowej. Analiza regulaminów Bestceny wykazywała jednak, że firma nie sprzedaje smartfonów (choć właśnie to sugerowała strona sklepu), a oferowała usługę wynajmu urządzeń. W oficjalnym oświadczeniu Bestcena podała, że uważa to za lepszy i bardziej nowoczesny model dystrybucji.

Najwyraźniej postępowy charakter działalności Bestceny niespecjalnie spodobał się urzędnikom skarbówki, a na pewno nie Urzędowi Ochrony Konkurencji i Konsumentów, który niedługo po wydarzeniach związanych z Bestceną przestrzegł przed sklepami, które zamiast sprzedawać urządzenia, wynajmują je. W kwietniu, w związku z oszustwami podatkowymi, zatrzymano właściciela firmy, która miała podobny profil działania, co Bestcena czy – należący do tego samej firmy-matki – Dragonist.

Bestcena znika z internetu

Od czasu kontroli skarbowej w Bestcenie nie dało się już nic kupić w sklepie internetowym, ale strona wciąż funkcjonowała w sieci. Jak zauważył Spider’s Web, obecnie po wpisaniu jej adresu w wyszukiwarkę, przed naszymi oczami nie pojawi się charakterystyczny, jasnoniebieski layout, a jedynie informacja opublikowana przez Stefana Durinę, który jest właścicielem Bestceny i Dragonista.

Tak teraz wygląda strona Bestceny

Z oświadczenia można się dowiedzieć, że Bestcena przestała funkcjonować z powodu problemów finansowych Grupy Turbado, która jest jej właścicielem. Wszyscy klienci, którzy zapłacili za zakupy w sklepie kartą płatniczą proszeni są o kontakt z własnym bankiem w celu złożenia prośby o pełny zwrot kosztów i obciążenie zwrotne rachunku sklepu. Z kolei osoby, które zapłaciły przelewem bankowym, proszone są o wypełnienie specjalnego formularza, pozwalającego na zweryfikowanie płatności i zwrot środków.

Obecnie aktywa Bestceny, takie jak sprzęt magazynowy i maszyny, są wyprzedawane, by umożliwić wypłatę zwrotów kosztów klientom. Z wypowiedzi Duriny wynika, że chodzi o jakichś 1000 klientów z siedmiu europejskich krajów. Podobno część z nich już otrzymała z powrotem swoje środki, natomiast kolejni będą musieli jeszcze poczekać.

Grupa Turbado szuka teraz inwestorów, by wznowić działalność swoich marek. Durina utrzymuje, że to tylko przejściowe trudności i wyraża nadzieję powrotu Bestceny do żywych, ale trudno nie odnieść wrażenia, że to tylko pobożne życzenia. Bestcena najprawdopodobniej przepadnie na dobre.