Smart szczoteczki do zębów już na nikim nie powinny robić wrażenia. W końcu warto monitorować czy dobrze dbamy o higienę jamy ustnej. Mova Fresh 20 Sensus może jednak wynieść ten proces na zupełnie nowy poziom.
Specyfikacja Mova Fresh 20 Sensus
Nie ma szczoteczki elektrycznej bez odpowiedniego silniczka. W tym przypadku sprzęt korzysta z modułu wykorzystującego technologię Sweep & Sonic Vibration – jest to połączenie elektrycznego przesuwania główki w zakresie 0-60 stopni z wibracjami sonicznymi. Motor wykonuje od 22800 do 39600 ruchów na minutę, symulując technikę szczotkowania rekomendowaną przez stomatologa. Producent deklaruje usuwania do 99% płytki nazębnej, co ma potwierdzać certyfikat TUV Rheinland Efficiency Deep Cleaning.
Główka z czeterema segmantami pływającymi redukuje wibracje przenoszone na dziąsła, a struktura powietrznych kapsuł pozwala szczoteczce lepiej dostosować się do konturu uzębienia. A skoro już przy kościach jesteśmy – jeżeli nie chcecie, aby inni słyszeli asystenta schowanego w Waszej szczoteczce, Mova Fresh 20 Sensu rozwiązało ten problem, stosując przewodnik głosowy oparty na przewodnictwie kostnym. Oprócz wskazówek przekazywanych z zębów na ucho wewnętrzne, pasek SmartSync Light, umieszczony z tyłu obudowy, podpowiada w trzech kolorach to, czy stosujemy odpowiednią siłę nacisku główki.

Szczoteczka z kamerką? Jak najbardziej
Wbudowany, kolorowy ekran o przekątnej 0,96 cala, możliwość dostosowania pracy urządzenia za pomocą aplikacji MovaHome, akumulator wystarczający na ponad 100 dni użytkowania i ładowany poprzez gniazdo USB-C – wszystko to już widzieliśmy i wiemy, że takie elementy wpływają na wygodę korzystania z urządzenia i jakość szczotkowania. Nie spodziewałem się jednak, że warto w szczoteczce zamontować… kamerę.
Oczywiście nie chodzi tu o oczko do robienia sobie zdjęć przed lustrem. To konstrukcja endoskopowa, wyposażona w sensor o rozdzielczości 0,3 Mpix, którego zadaniem jest przyglądanie się płytce nazębnej. Z pomocą algorytmów AI-Powered Plaque Detection Mova Fresh 20 Sensus zarówno czuje płytkę nazębną, jak i widzi ją poprzez aparat, tworząc wizualizacje rozmieszczenia osadu. Całość możemy podglądać w aplikacji MovaHome.
Jeżeli kiedykolwiek dentysta zwrócił Wam uwagę typu „o tutaj widzę, że przy ósemce z tyłu niedoszczotkowane” – możliwe, że ten model pokaże Wam z niezwykłą dokładnością, gdzie dokładnie zdarza Wam się nie sięgać szczoteczką i rozwiąże problem związany z pomijaniem higieny w niektórych miejscach.

Mova Fresh 20 Sensus jest dostępna w dwóch wersjach kolorystycznych – czarnej i białej. Z okazji debiutu urządzenia w dniach 15-31 stycznia 2026 roku możecie liczyć na upust w wysokości 25% – zakup wyniesie więc 299 złotych. W lutym cena powinna wzrosnąć do 399 złotych. W zestawie sprzedażowym znajdziecie szczoteczkę, uchwyt na ścianę oraz detektor płytki.
Mova Fresh 20 Sensus





