Kindle (2026)
Kindle (2026) - fot. Amazon

Subskrypcja Kindle zmienia nazwę. To nie koniec nowości

Wielu użytkowników Kindle z pewnością nie wyobraża sobie używania czytnika Amazonu bez dedykowanej mu subskrypcji. Kindle Unlimited właśnie doczekał się dwóch – raczej drobnych – zmian.

Koniec Kindle „bez limitu”

Po co zmieniać nazwę istniejącej od lat subskrypcji? Gdybym miał podać odpowiedź na to pytanie na ulubiony przez wielu „chłopski rozum”, do głowy przychodzą mi dwie kwestie. Pierwsza to chęć skrócenia nazwy. Po co wymawiać jakieś długie frazy, skoro czasami można się zamknąć w jednej lub dwóch sylabach? Druga możliwość to korelacja nazwy z ofertą. Wyobrażacie sobie płacić za coś, co ma w nazwie „bez limitu”, po czym okazuje się, że jednak limit jest?

Patrząc na Kindle Unlimited wierzę, że chodzi o oba elementy naraz. Usługa oferuje bowiem dostęp do ogromnej biblioteki pełnej e-booków i audiobooków. Na wirtualnej półce – ze względu na rotację tytułów – można mieć tylko 20 pozycji, jednak dopóki nie usuniemy książki, która zniknęła z subskrypcyjnego obiegu, wciąż mamy do niej dostęp.

Czytnik Kindle Paperwhite
Czytnik Kindle Paperwhite | fot. Amazon

W wiadomości e-mail wysłanej do subskrybentów Amazon ogłosił właśnie, że niedługo usługa zmieni swoją nazwę. Od teraz Kindle Unlimited ma stać się Kindle+. Czy jest to jedyna rzecz, dla której gigant był gotowy zająć klientom kilka minut ich czasu?

Biblioteka audiobooków może się znacznie powiększyć

Na szczęście Kindle+ zaoferuje jeszcze jedną rzecz, a dotyczy ona tego, ile znajduje się w niej audiobooków. Dotychczas ludzie mogli obchodzić dużych wydawców i trafiać bezpośrednio na czytniki użytkowników Kindle’a za pomocą platformy Kindle Direct Publishing. Od teraz możliwość self-publishingu dotyczyć będzie również audiobooków.

Chętni na skorzystanie z tej opcji będą mogli samodzielnie przesłać pliki na platformę, choć w przyszłości możliwe, że Amazon wyciągnie do niektórych pomocną dłoń. Gigant testuje bowiem usługę do generowania audiobooków za pomocą „wirtualnego głosu”.

Część osób zaznajomionych z tematem wie, że Kindle Unlimited nie było dostępne w Polsce i póki co platforma nie ogłosiła polskiej wersji subskrypcji. Jeżeli jednak nie przeszkadza Wam, a wręcz z chęcią czytalibyście więcej treści po angielsku, Kindle+ to dobra okazja, aby spróbować pewnej sztuczki.

Wystarczy, że w serwisie Amazon zmienicie adres rozliczeniowy na amerykański. Później wystarczy podać nową lokalizację i zyskujecie dostęp do nowej platformy – najpierw za darmo przez pierwszy miesiąc, a następnie za 12 dolarów (~47 złotych) miesięcznie.