(fot. Katarzyna Pura, Tabletowo.pl)

Sprzedaż tabletów wciąż z imponującymi wzrostami, a rynek Chromebooków to prawdziwe szaleństwo!

Najwidoczniej tablety nie zamierzają zniknąć z rynku. Co więcej, ostatnio ich sprzedaż zauważalnie wzrosła, co potwierdzają liczne raporty.

Reklama

Smartfon nie zastąpi urządzenia z większym ekranem

Obecnie standardem stały się smartfony mające ekrany o przekątnej 6 cali i większej. Nic więc dziwnego, że coraz mniej osób czuło potrzebę kupna dodatkowego urządzenia do przeglądania internetu i innych prostych czynności. W końcu wiele zadań można wykonać na smartfonie.

Nie zawsze jednak smartfon potrafi zastąpić laptopa czy tablet. Przekonało się o tym wiele osób podczas aktualnej sytuacji na świecie, która zmusiła nas do pozostania w domach, a także zdalnej nauki i pracy. To właśnie teraz okazało się, że sprzęt z większym ekranem, oferujący więcej możliwości, może się jednak przydać.

Reklama

Zapotrzebowanie na większe ekrany oraz urządzenia, które zapewnią funkcjonalność pozwalającą na wykonanie prostych zadań w programach biurowych, pozytywnie przełożyło się na rynek komputerów i tabletów. Po latach spadków i stagnacji, sprzedaż urządzeń należących do wspomnianych kategorii zauważalnie wzrosła.

Sprzedaż tabletów cały czas w górę

Wcześniej już mogliśmy się dowiedzieć, że sprzedaż tabletów zauważalnie podskoczyła. Odczuli to wszyscy najwięksi producenci. Warto zaznaczyć, że dotyczy to również tabletów z Androidem, które przez ostatnie lata były w jeszcze sporo gorszej kondycji niż iPady.

sprzedaż tabletów
Sprzedaż tabletów w Q1 2021 (fot. IDC)

Według najnowszego raportu IDC, przedstawiającego sprzedaż tabletów, opisany przed chwilą trend jeszcze się nie zakończył. Firmy wciąż mogą liczyć na o wiele większe zyski z tego segmentu urządzeń.

Pierwsza pozycja, co raczej nie jest zaskoczeniem, należy do Apple. Zespół Tima Cooka może pochwalić się sprzedażą 12,7 mln iPadów i wzrostem na poziomie 64,3% rok do roku. Następne miejsca to: Samsung (8 mln, +60,8%), Lenovo (3,8 mln, +138,1%), Amazon (3,5 mln, +143%) i Huawei (2,7 mln, +1,7%). Pozostali producenci, ujęci łącznie pod nazwą „Others”, odnotowali sprzedaż tabletów na poziomie 9,3 mln sztuk, przy wzroście wynoszącym 26,5%.

Prawdziwy szał na Chromebooki

Nie tylko sprzedaż tabletów wyraźnie wzrosła. Chromebooki, często będące tańszą alternatywą dla laptopów z Windowsem czy MacBooków, odnotowują naprawdę dużo lepsze wyniki.

Sprzedaż Chromebooków w Q1 2021 (fot. IDC)

Cały rynek osiągnął wzrost na poziomie imponujących 357,1% względem pierwszego kwartału 2020 roku. Natomiast lista największych producentów przedstawia się następująco: HP, Lenovo, Acer, Dell i na piątym miejscu Samsung. Co warto odnotować, HP zajmujące pierwszą lokatę może pochwalić się wzrostem na poziomie aż 633,9%!

  1. Nic dziwnego, chromebook to dość tania opcja, wystarczająca do podstawowych zadań, i nadająca się na „dodatkowy” komp dla dziecka, czy coś. Do zdalnych lekcji, prostych prac w Wordzie (online / androidowym), przeglądania neta, zakupów itd wystarczy.

  2. Chętnie bym zobaczył zestawienie wiekowe kupujących. O ile w przedziale do lat 18 można założyć, że wybierane są chętniej laptopy, czy też wspomniane w tekście Chromebooki, tak dla osób starszych tablety to idealne rozwiązania. Być może sugeruję się moim otoczeniem, bo osoby powyżej lat 50 korzystają tylko z tabletów – iPadów. Dziadek ma kompa, ale ze względu na wielkość ekranu – 17 cali. Ten trend się raczej nie zmieni, bo od zawsze kierunkiem była miniaturyzacja i wygoda użytkowania, a co jest prostszego i minimalistycznego, niż dotykowy ekran wielkości 8-11 cali na kolanach?

    1. Nie do końca. Przecież pierwsze urządzenie elektroniczne dla dziecka to nie telefon czy laptop lecz tablet. Do tego dochodzą szkoły, które (w moim przypadku oraz przypadku moich dzieci – nie mieszkamy na stałe w Polsce) nakazują zakup tabletów. Szkoły wymuszają zakup tabletów zależny od ich widzimisie oraz od grantów (np projektory czy laptopy) jakie dostaną za współpracę z daną firmą. Każdego roku na zmianę wybierane jest Samsung (dwa lata temu), Microsoft (w zeszłym roku) a teraz Apple. Co do osób powyżej pięćdziesięciu lat to moi rodzice oraz rodzice moich znajomych nie posiadają tabletów lecz telefony do użytku na co dzień dzień. Tablet u moich rodziców jest owszem ale po to aby dzieci mojego brata miały co robić gdy przyjdą w odwiedziny.

      1. Masz rację z tymi dzieciakami. Rzeczywiście operowanie jednym palcem to jedna z pierwszych umiejętności manualnych nabywanych obecnie przez dzieci. W kontekście starszych osób, to u mnie z kolei jest inna kombinacja. Telefony najprostsze, pozwalające na dzwonienie i ewentualnie SMS, takie łamane w stylu starych Motorol. I do tego tablet jako centrum multimedialne do korzystania w domu. Moi rodzice mają tam Facebooka, Twitter, których ja nie mam, nie używam. Jednocześnie gdy wychodzą z domu to mają tylko komórkę do dzwonienia. Oryginalna kombinacja, nie dają się przekonać do innej.

  3. Może ludzie wreszcie dostrzegą potencjał i wygodę Chromebooków. Świetne sprzęty za grosze.

  4. Dla mnie Chromebook bez sensu. Allegro pełne poleasingowych Lenovo, które posłużą wiele lat. Z legalnym systemem. Można je kupić za kilkaset złotych. 2 lata temu za mojego i7, 8 GB RAMu, 256 GB SSD dałem 1 700 PLN. Działa jak burza do dzisiaj. Rodzicom kupiłem iPada Pro pierwszej generacji. Może 1 600 PLN kosztował. Ekran super, dźwięk super, wszystko śmiga.

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Reklama