Spotify z własną wersją Stories. Niestety, to nie żart

Jakiej funkcji brakuje Wam na Spotify? Możliwe, że muzyki w jakości porównywalne do Tidala. Cóż, twórcy mają chyba inne zdanie, bowiem właśnie testują własną wersję Stories…

Reklama

Stories są dziś prawie wszędzie

Snapchat zapoczątkował modę na Stories, czyli możliwość udostępniania zdjęć i krótkich filmów, które znikają po określonym czasie – zazwyczaj po 24 godzinach. Ogromna popularność Snapa, szczególnie wśród młodych użytkowników, wywołała zazdrość u Facebooka.

Imperium Marka Zuckerberga nie mogło pozwolić, aby inna firma odebrała im sporą część rynku serwisów społecznościowych. W związku z tym, postanowiono po prostu wykończyć lub przynajmniej znacząco osłabić przeciwnika. Cały proces przeprowadzono w stylu innych dużych korporacji IT – skoro nie można kogoś kupić, to należy skopiować jego produkt.

Reklama

Autorską, aczkolwiek bardzo podobną, wersję Stories otrzymał więc Instagram, Messenger, a także Facebook. Młodzi użytkownicy, zafascynowani Snapchatem, mogli wreszcie korzystać z podobnej funkcji w serwisach społecznościowych, w których mieli już wcześniej konta.

Twitter Fleets, czyli kolejna wersja Stories (fot. Twitter)

Czy było warto? Patrząc na popularność Stories na Instagramie czy Facebooku, odpowiedź brzmi „zdecydowanie tak”. Co prawda, nie udało się wyeliminować Snapchata, ale z pewnością jego pozycja została zauważalnie osłabiona.

Na podobny ruch zdecydowały się również inne firmy. Twitter wprowadził funkcję Fleets, a nad zbliżonym rozwiązaniem pracuje nawet Slack. Obecnie można więc poczuć przesyt. Tym bardziej, że niedługo własne podejście do Stories prawdopodobnie pokaże Spotify.

Oto, jak wygląda Spotify Stories

Użytkownik Twittera o nicku TmarTn udostępnił krótki materiał wideo, przedstawiający jak wygląda nowa funkcja Spotify. Po przejściu do specjalnej, świątecznej playlisty, zauważył on nowy element – niewielkie kółko z informacją „Tap to see this story”. Po kliknięciu, został wyświetlony zestaw kilku krótkich nagrań w formie wyraźnie zbliżonej do Stories ze Snapchata lub Instagrama.

Tak, Spotify właśnie rozpoczęło testy autorskiej wersji Stories. Bez obaw, nie zobaczymy zdjęć udostępnionych przez naszych znajomych. Do modułu prawdopodobnie ma dostęp wyłącznie Spotify, a także gwiazdy muzyki. Możliwe, że funkcja będzie dostępna również dla autorów podcastów.

Nowy moduł powinien pozwolić różnym artystom na lepszy kontakt z fanami. Przykładowo, może on posłużyć do podania dodatkowych informacji o playliście czy podzielenia się opiniami o konkretnych utworach.

Według Android Police, Spotify obecnie prowadzi testy A/B. Oznacza to, że niektórzy użytkownicy mogą już zobaczyć nową funkcję w aplikacji. Nie wiadomo jednak, na podstawie jakich kryteriów wybierani się testerzy.