Jak ukryć straty działu mobilnego Sony? Wcielić go do głównych struktur firmy 21

Jak ukryć straty działu mobilnego Sony? Wcielić go do głównych struktur firmy

Prawda jest taka, że zwykle niespecjalnie interesuje nas, w jaki sposób zorganizowane są wielkie koncerny technologiczne. Ważne, żeby produkowały dobry sprzęt w przystępnej cenie – reszta schodzi na dalszy plan. Cóż, dla tych firm nie jest to takie proste, czego dowodzą zmiany w strukturach Sony.

Dział mobilny Sony nie ma ostatnio zbyt dobrej prasy. Choć produkuje naprawdę ciekawe urządzenia o niebanalnych proporcjach ekranu i z nakładką, której bezawaryjnego działania mogliby pozazdrościć konkurenci, są pewne dziedziny, w których Japończycy pozostali nieco z tyłu. Co zaskakujące, jedną z nich jest jakość zdjęć otrzymywanych z aparatów mobilnych produkowanych przez siostrzane podmioty.

Wydawałoby się, że poszczególne działy firmy powinny współpracować ze sobą bez żadnych zgrzytów, ale prawda jest taka, że sekcja badań i rozwoju aparatów Sony Alpha przez długi czas bardzo niechętnie podchodziła do pomysłu udzielania pomocy działowi mobilnemu. Oczywiście odbiło się to negatywnie na opinii o fotograficznych możliwościach smartfonów Sony, co stało się jednym z czynników powodujących osłabienie marki Xperia w oczach konsumentów. A stąd już bardzo blisko do niższej sprzedaży i problemów z dotrzymywaniem tempa konkurencji.

Sony produkuje aparaty dla smartfonów, ale nie potrafi ich odpowiednio wykorzystać we własnych telefonach. Dlaczego?

Sony łączy trzy duże grupy w jeden podmiot

W ramach restrukturyzacji, która ma rozpocząć się 1 kwietnia (więc mamy nadzieję, że to nie żart primaaprilisowy), trzy działy elektroniczne Sony zostaną połączone w jeden. Dyrektorzy firmy przekazali, że będą one występować jako spółka holdingowa Sony Electronics Corporation. W jej skład będą wchodzić dotychczasowe:

  • Electronics Products & Solutions („EP&S”),
  • Imaging Products & Solutions, Home Entertainment & Sound, Mobile Communications,
  • oraz segmenty marketingu, produkcji, logistyki, zamówień i inżynierii platform, które często działały osobno przy każdym z powyższych działów

Sony tłumaczy, że dąży w ten sposób do tego, by ekosystem produktów konsumenckich był bardziej spójny, a poszczególnym jego elementom współpracowało się łatwiej i sprawniej. Zapewne motywem przewodnim tych zmian jest poszukiwanie oszczędności, gdyż nie od dziś wiadomo, że Sony Mobile ma poważne problemy z zainteresowaniem swoimi produktami większej liczby ludzi. Redukując personel (nie wierzę, że stan zatrudnienia pozostanie po restrukturyzacji bez zmian) i ujednolicając procedury można uniknąć wydawania milionów jenów – a to najpewniej o to chodzi w tym całym ambarasie.

Dodatkowo, kiedy zmieszać marne wyniki działu mobilnego z resztą raportów, porażki związane ze smartfonami nie będą tak mocno widoczne w finansowych sprawozdaniach Sony, którymi interesują się liczni udziałowcy firmy. Sytuacja win-win? To się jeszcze okaże.

Mniejszy, ale nadal ciekawy – Sony Xperia 5 (recenzja)

źródło: Sony dzięki Phone Arena