smartwatch garmin zegarek
fot. Mateusz Budzeń | Tabletowo.pl

Nie ufaj swojemu smartwatchowi. Te dane mogą zrujnować Twoją dietę

Smartwatch może być świetnym towarzyszem w trakcie całego dnia. Nie należy jednak ufać wszystkim pokazywanym danym.

Inteligentne zegarki nie potrafią dokładnie policzyć spalonych kalorii

Podejrzewam, że znaczna większość osób zdaje sobie sprawę z tego, że smartwatch tylko szacuje liczbę spalonych kalorii. W związku z tym, stwierdzenie, że pomiary nie są precyzyjne nie jest niczym odkrywczym.

Przede wszystkim zegarki korzystają z ograniczonych informacji, a dodatkowo dane dostarczane przez chociażby czujnik tętna nie zawsze pokrywają się z tymi prawdziwymi. Szczególnie w trakcie aktywności zdarzają się problemy z prawidłowym odczytem. Natomiast autorskie algorytmy, które mają wyliczać liczbę spalonych kalorii, niekoniecznie muszą być opracowane w sposób mogący zapewnić dokładność w przypadku każdej osoby.

Nie oznacza to, że badanie przeprowadzone przez Florida International University i opublikowane w czasopiśmie naukowym PLOS One nie wnosi nic nowego. Przede wszystkim poznaliśmy więcej szczegółów, a także w trakcie testów porównano kilka różnych urządzeń.

Smartwatche zazwyczaj przeszacowują liczbę spalonych kalorii

Celem omawianego badania było określenie dokładności szacowania wydatku energetycznego podczas aktywności fizycznej przez smartwatche w odniesieniu do kalorymetrii pośredniej, która była liczona z wykorzystaniem urządzenia Cosmed K5. W testach wzięło udział 58 osób, które wykonywały ćwiczenia na rowerze stacjonarnym, w tym interwały, osiągając od około 64 do 95% swojego tętna maksymalnego.

Fitbit Sense 2 | fot. Piotr Bukański, Tabletowo.pl

Uczestnicy badania nosili smartwatche: Apple Watch Series 8, Fitbit Sense 2, Samsung Galaxy Watch 5 oraz Garmin Forerunner 955. Niestety, żaden z nich nie osiągnął zadowalających wyników, często zawyżając liczbę spalonych kalorii o kilkanaście lub nawet kilkadziesiąt procent. Co ciekawe, błędy w szacowaniu były większe u uczestników mających procentowo więcej tkanki tłuszczowej.

Najgorzej wypadł Garmin, a następnie Samsung. Oba zegarki miały największy błąd w szacowaniu kalorii. Na kolejnym miejscu w zestawieniu znalazł się Apple Watch, a najlepszy okazał się Fitbit. Należy jednak zaznaczyć, że w przypadku Fitbita autorzy badania odrzucili dużą liczbę rażąco błędnych pomiarów. Trudno więc nazwać model Sense 2 pełnoprawnym zwycięzcą.

Owszem, badanie było przeprowadzone na małej grupie osób, a także pod uwagę wzięto tylko jeden typ aktywności, ale nie zmienia to faktu, że smartwatche próbują tyko oszacować liczbę spalonych kalorii i nie podają dokładnej wartości. Trudno jednak wyliczyć liczbę spalonych kalorii, gdy do dyspozycji jest nadgarstkowy pomiar tętna, a także kilka podstawowych danych wprowadzonych przez użytkownika (np. waga, wzrost czy płeć).

Pozwolę sobie na jeszcze kilka słów z własnych obserwacji. Zauważyłem, że w moim przypadku to Apple Watche zazwyczaj liczyły najwięcej kalorii. Natomiast wyraźnie mniejsze wartości widziałem na Garminach i zegarkach Huawei.