Palm Buds Pro

Nie tak się powinno wskrzeszać legendę. Palm powraca z pierwszym produktem od lat i są to… słuchawki

Palm to firma-duch, która w ostatnich latach nie ma żadnego wpływu na kształt rynku smartfonów. Kiedy wydawało się, że producent bezpowrotnie odłożył temat, nagle dowiedzieliśmy się o premierze słuchawek bezprzewodowych – Palm Buds Pro.

Reklama

Ni z gruszki, ni z pietruszki – Palm Buds Pro

Palm ma interesującą historię. Jako firma, która jedna z pierwszych naprawdę poważnie podchodziła do tematu ekranów dotykowych w telefonach, miała szansę stanąć w szranki ze wschodzącą potęgą Apple, które dopiero raczkowało ze swoim iPhonem. Jednym słowem – nie udało się i firma zniknęła ze smartfonowej mapy na długo.

Dopiero trzy lata temu pojawił się malutki telefon mający zadowolić osoby, mające dość urządzeń z ogromnymi ekranami. I ponownie, nie był to sukces. Palm nareszcie przerywa milczenie, ale pierwszym produktem zaprezentowanym po tak długiej przerwie nie jest smartfon, a słuchawki.

Reklama

Palm Buds Pro nie wyróżniają się wyglądem spośród morza innych pchełek True Wireless. Można by je określić mianem „czarnych Air Podsów Pro„, o ile ktoś lubi porównania do sprzętu Apple.

Asystent Google albo Siri – sam wybierasz

Palm Buds Pro swoją głównym zadaniem określają oczywiście odtwarzanie muzyki. Dynamiczne przetworniki o średnicy 10 mm mają dbać o odpowiednie wrażenia dźwiękowe, a trzy mikrofony (na każdej pchełce) – zapewniać dobrą pracę systemowi aktywnej redukcji szumów otoczenia. Rzecz współpracuje z kodekami AAC i SBC.

Sama konstrukcja jest odporna na zachlapania, zgodnie ze standardem IPX4, więc słuchawki można swobodnie zabierać na treningi czy pozostawić w uszach, jeśli podczas joggingu dopadnie nas deszcz. Każda z pchełek waży 4,1 g.

Baterie akcesorium mają wystarczyć na 6 godzin działania słuchawek, a po trzech dodatkowych doładowaniach przez etui, łączny czas odtwarzania muzyki ma sięgać 24 godzin.

Palm Buds Pro połączą się zarówno ze smartfonami z Androidem, jak i z iPhone’ami na iOS. W pierwszym przypadku, trzykrotne dotknięcie słuchawki aktywuje Asystenta Google. Jeśli będziemy używać akcesorium w połączeniu z iPhonem, to po wykonaniu takiego gestu usłyszymy głos Siri.

Cena nie wydaje się być wygórowana. W regularnej sprzedaży Palm Buds Pro będą dostępne za 129 dolarów, ale podczas przedsprzedaży ich cena wynosi 99 dolarów.

Wielka szkoda, że Palm powróciło jedynie z pomniejszym akcesorium, a nie jakąś większą premierą. Obyśmy tylko nie musieli czekać na kolejny produkt marki przez następne trzy lata.

Reklama