Lenovo IdeaPad Slim 3
Lenovo IdeaPad Slim 3 (fot. Wojciech Kulik | Tabletowo.pl)

Przez Microsoft ceny sprzętu mogą jeszcze bardziej wzrosnąć

Od wielu miesięcy ceny modułów pamięci galopują, osiągając wartości o kilkaset procent wyższe niż wcześniej. Skoro rosną koszty produkcji smartfonów, laptopów i innych urządzeń elektronicznych, to – naturalnie – potencjalni klienci też muszą za nie więcej zapłacić. Jakby nie było to wystarczającym problemem, na dolanie oliwy do ognia zdecydował się jeszcze Microsoft.

Microsoft podniósł opłaty licencyjne dla producentów

Microsoft nie jest producentem pamięci i chyba zrobiło mu się żal, bo też postanowił znaleźć sposób na zwiększenie przychodu od tych, którzy są w zasadzie od niego uzależnieni. Tajwański dziennik United Daily News poinformował, że w ostatnim miesiącu niektórzy producenci sprzętu odnotowali wzrost cen licencji systemu Windows 11 o 7-10%.

To, że Microsoft właściwie każdego roku podnosi opłaty licencyjne, nie jest niczym nowym. Tym razem jednak wzrost jest zdecydowanie większy niż zwykle i – według branżowych źródeł – może realnie odbić się na końcowych cenach laptopów w sklepach. Nie wiadomo, czy producenci przeniosą cały ten dodatkowy koszt na klientów, ale można uznać taki scenariusz za prawdopodobny.

Microsoft Surface Laptop 7
Microsoft Surface Laptop 7 (fot. Wojciech Kulik | Tabletowo.pl)

Wszystko drożeje – trudny czas w branży technologicznej

Amerykański gigant wybrał sobie kiepski moment na podwyżkę – przynajmniej z perspektywy użytkowników. Tak, jak wspominałem we wstępie, branża mierzy się obecnie z drastycznym wzrostem cen kości RAM i nośników pamięci masowej (głównie SSD). Równocześnie w górę – choć w mniejszym stopniu – poszły ostatnio także ceny kart graficznych, procesorów i płyt głównych.

W efekcie może się okazać, że ceny laptopów już niebawem wzrosną jeszcze bardziej i dojdzie do sytuacji, w której za te same pieniądze, co rok wcześniej, oferowane będą wyraźnie słabsze konfiguracje. Już w marcu 2026 roku prezes Lenovo w Ameryce Północnej, Ryan McCurdy, mówił wprost: musieliśmy bezwzględnie dostosować i nadal musimy bezwzględnie dostosowywać ceny – nie ma innego wyjścia.

Zajmująca się badaniem rynku firma Gartner prognozuje, że w 2026 roku na rynek trafi o ponad 10% mniej komputerów niż rok wcześniej, a ich ceny wzrosną średnio o 17%. Co więcej, starszy dyrektor ds. analityki, Ranjit Atwal, twierdzi wręcz, że do 2028 roku segment komputerów klasy podstawowej (poniżej 500 dolarów) całkowicie zniknie.