Premiera opaski Fitbit Luxe – cena nie jest już tajemnicą

Zaledwie kilka dni temu publikowaliśmy informacje dotyczące najnowszej opaski sportowej firmy Fitbit, modelu Luxe. Dziś, po oficjalnej premierze, znamy już więcej szczegółów na jej temat.

Reklama

Elegancja przede wszystkim

Już pierwszy rzut oka na nową opaskę każe się domyślać, że sprzęt ma zwracać uwagę przede wszystkim miłośników elegancji – Luxe pod tym względem wyróżnia się spośród innych urządzeń firmy, choćby dlatego, że nie tylko jest najcieńszą opaską Fitbita, ale także pierwszą wyposażoną w kolorowy wyświetlacz. Wygląd jednak to nie wszystko – w środku znajdziemy wszystko to, co już znamy i lubimy, i parę rzeczy, których jeszcze nie znamy, ale polubimy.

Fitbit Luxe
(fot. Fitbit)

Luxe wyposażony został w klasyczny pulsometr z ciągłym pomiarem i pulsoksymetr, działający w oparciu o sensor pracujący w paśmie czerwieni i podczerwieni. Wskaźniki zdrowotne pozwalają monitorować częstość oddechów, zmienność tętna wraz z tętnem spoczynkowym. Klasycznie dla opasek Fitbita, na wysokim poziomie ma stać analiza snu – jeśli dorównywać będzie urządzeniom, które miałem możliwość wcześniej testować, to Luxe będzie zapewne jednym z najdokładniejszych dostępnych na rynku. Wkrótce możliwości Luxe ulec mają rozszerzeniu także o rejestrowanie wahań temperatury skóry. Wbudowany akumulator powinien wystarczyć na 5 dni pracy. Zabrakło niestety możliwości płacenia za pomocą Fitbit Pay.

Reklama
Fitbit Luxe
(fot. Fitbit)

Monitorowanie ćwiczeń i pomiar stresu

Dla miłośników różnych sportów, przewidzianych jest 20 rodzajów aktywności, w tym pływanie (opaska jest określana jako wodoszczelna do 5 ATM). przy czym większość jej rodzajów ma być także wykrywana automatycznie i rejestrowana. Do pełni szczęścia brakuje tylko GPS – aby zarejestrować ślad trasy, Luxe musi być połączony ze smartfonem i korzystać z jego lokalizacji, co szczerze mówiąc jest dość dziwną decyzją, jeśli się spojrzy na cenę.

Fitbit Luxe
(fot. Fitbit)

Fitbix Luxe zaoferuje użytkownikom zaawansowane funkcje związane z monitorowaniem, zarządzaniem i łagodzeniem stresu – wymagają one jednak abonamentu premium, który w polskich warunkach nie należy do najtańszych. Plusem jest jednak to, że kupując opaskę mamy pół roku subskrypcji w cenie – dość, by rzecz przetestować i podjąć decyzję, czy jej potrzebujemy. Co ciekawe, nowe możliwości zostaną też zaoferowane użytkownikom starszych urządzeń wyposażonych w pulsometr i korzystających z płatnego abonamentu.

Fitbit Luxe
(fot. Fitbit)

Opaska jest już dostępna w ramach przedsprzedaży na stronie producenta. Ceny zaczynają się od 749 zł za wersje standardowe, do 999 zł za dostępną od czerwca luksusową wersję Gorjana for Fitbit Luxe Special Edition.

Patrząc na zimno, osobiście nie przewiduję jednak wielkiego sukcesu Fitbit Luxe w Polsce. Kontrowersyjna decyzja o przeniesieniu najciekawszych funkcji do płatnego (i to niemało) abonamentu, może się po prostu okazać zbyt ryzykowna w sytuacji, gdy na rynku nie brak dobrze wyglądających urządzeń innych producentów, nie obciążonych takim podatkiem od luksusu.