głośnik Bang & Olufsen Beosound Emerge speakers
Bang & Olufsen Beosound Emege (źródło: Slashgear)

Nie, to nie wentylator – to głośnik Bang & Olufsen Beosound Emerge

Historia duńskiego producenta Bang & Olufsen, specjalizującego się w urządzeniach audio z wyższej półki, sięga początków XX. wieku. Przez te wszystkie lata udało mu się zdobyć całą rzeszę oddanych klientów i zasłużoną renomę, i chociaż czasami można podać w wątpliwość zasadność wyceny niektórych jego produktów, o tyle nie można mu odmówić używania wysokiej jakości materiałów czy dbałości o szczegóły. Nie inaczej będzie w przypadku najnowszego głośnika firmy o nietypowym kształcie, Bang & Olufsen Beosound Emerge.

Reklama

Wygląd i wykonanie

Bang & Olufsen nie pierwszy i zapewne nie ostatni raz zaskoczy potencjalnych klientów w kwestii swojego podejścia do projektowania urządzeń. Celem projektu Beosound Emerge było stworzenie możliwie najszerszego głośnika, przy jednoczesnym zachowaniu smukłej sylwetki i kompaktowego rozmiaru, dzięki czemu można go postawić praktycznie wszędzie. Nietrudno o analogię do kolumnowego wentylatora, choć producent zarzeka się, że prawdziwą inspiracją była dla niego bryła… książki.

Poszczególne warianty głośników róznią się między sobą nie tylko wersją kolorystyczną, ale tez użytymi do ich produkcji materiałami (oraz ceną, ale o tym później). Zarówno w przypadku Beosound Emerge Black Anthracite, jak i Gold Tone, przy budowie stopki zastosowano aluminium.

Reklama

Boczne panele czarnego modelu wykonane zostały z tworzywa sztucznego, zaś modelu złotego – z drewna dębowego. Dodatkowo, maskownica drugiego z nich powstała we współpracy z firmą KVADRAT, która dla tego konkretnej wersji kolorystycznej wykonała specjalną dzianinę.

Obsługa i łączność

Na górze urządzenia umieszczono interfejs, obsługiwany dotykiem. Dzięki niemu, użytkownik wstrzyma lub wznowi odtwarzanie, zmieni aktualnie słuchany utwór, a za pomocą okrężnych ruchów po tarczy, ureguluje głośność.

Na pokładzie nie zabrakło standardów łączności Wi-Fi, Bluetooth 5.0, Airplay 2 i Spotify Connect oraz wbudowanego Chromecasta i (opcjonalnie) asystenta Google. Przy pomocy aplikacji Google Home będzie możliwe sparowanie ze sobą dwóch głośników Beosound Emerge i stworzenie własnego kina domowego.

Dzięki zastosowaniu unikalnej konfiguracji sterowników i zintegrowanemu portowi basowemu, z głośnika ma wydobywać się „zaskakująco głęboki i bogaty dźwięk”, jak na tak mały sprzęt. Dla zapewnienia jego jak najlepszej jakości, Beosound Emerge używa technologii akustycznej rekompensacji, co ma zminimalizować wszystkie możliwe zniekształcenia dźwięku, niezależnie od tego w jakim pomieszczeniu się znajduje.

Cena i dostępność

Zamówienia w niektórych krajach europejskich można zacząć składać już teraz, poprzez oficjalną stronę Bang & Olufsen. Wszyscy zainteresowani zakupem głośników w Polsce, będą musieli razem z resztą świata poczekać do premiery globalnej, która odbędzie się w październiku tego roku. Europejskie ceny Beosound Emerge zaczynają się od 599 euro za wariant Black Anthracite i 749 euro za wersję Gold Tone.