grafika-playstation
Grafika promująca PlayStation (źródło: PlayStation)

PlayStation może naprawić swoje błędy z przeszłości

2025 rok był dla PlayStation okresem lekkiej stagnacji. Gigant nie wydawał żadnych nowych sprzętów czy akcesoriów, a fani mogli poczuć, że firma nie za bardzo chce rozwijać swoje projekty. Wkrótce może to się jednak zmienić.

Taktyczny odpoczynek

Choć od premiery PlayStation 5 w 2020 roku można Sony wiele zarzucić, jeżeli chodzi o spełnianie oczekiwań graczy, to w kwestii ewentualnej walki z rywalami nie spoczęli na laurach. W drugim pełnym roku obecności konsoli na rynku doczekaliśmy się premiery DualSense Edge, a w 2023 roku przyszedł czas na prezentację zestawu PS VR2, konsoli przenośnej PS Portal czy konsoli w wersji Slim.

O ile w 2024 roku Sony dorzuciło do tego PlayStation 5 Pro, o tyle w 2025 roku nie otrzymaliśmy żadnych większych zmian – chyba że na gorsze w postaci podwyżki cen konsoli. Do premiery PlayStation 6 jeszcze daleka droga, więc firma ma kilka opcji, z których dwie najbardziej przewidywalne – ulepszać to, co już ma w ofercie lub wykorzystać przewagę nad innymi i nie robić nic.

PlayStation Portal w końcu takie, jakie być powinno

Największy grzech producentów przenośnych konsol od lat pozostaje ten sam i o dziwo nie jest nim specyfikacja czy ergonomia. Chodzi o wyświetlacz – nie ma co się bać stwierdzenia, że OLED to idealny wybór zarówno w kwestii wrażeń z grania, jak i oszczędności energii. Mimo to, PlayStation Portal wystartowało z mało satysfakcjonującym panelem LCD o maksymalnej częstotliwości odświeżania 60 Hz.

Według Zuby_Tech Sony może chcieć naprawić swój błąd. Firma pracuje bowiem nad nowym modelem PSP, który ma zostać wyposażony w wyświetlacz OLED o częstotliwości odświeżania 120 Hz. Oznacza to nie tylko lepszą czerń i płynniejszy obraz, ale także świetny kontrast i niższy pobór energii. Sprzęt miałby nazywać się PlayStation Portal Pro, jednak informator nie podaje sugerowanej daty premiery ani ceny urządzenia.

Swoją drogą, handheldowe zmiany mogą czaić się również w gamie Nintendo. Jeden z użytkowników Bluesky, „sky :3”, zauważył w serwisie Nintendo Account Portal nieopublikowany jeszcze sprzęt producenta. Charakteryzuje się on kodem „OSM” (w przypadku Switch 2 jest to ciąg „BEE”) i, próbując dobrać się do jego grafik, w serwisie zaszyty jest wizerunek przypominający obecnego handhelda.

Choć w komentarzach pojawia się nadzieja na Switcha 2 Lite, w poprzedniej generacji kolejne wersje miały wspólny człon „H” (HAC – Switch V1, HAD – Switch V2, HDH – Switch Lite itd.), więc „OSM” nijak ma się do „BEE” – pozostaje więc obserwować i być czujnym na kolejne ruchy Nintendo.

PlayStation 5 Pro, na jakie zasługujemy

Więcej optymizmu można wykrzesać, czytając wpis innego informatora z Twittera/X. Gust_Fan przewiduje bowiem, że do końca marca 2026 roku PlayStation może przygotować nową wersję swojego upscalera. PSSR 2.0 miałby przypominać możliwościami FSR4, co oznaczałoby lepszą jakość obrazu i osiągi w grach.

Jest spora szansa, że nowa wersja technologii nie tylko podkręciłaby liczbę klatek w grach wcześniej sztucznie hamowanych do 70-80 fps-ów, ale również pomogła w podbiciu rozdzielczości tytułów z poprzednich generacji dostępnych na PS5 oraz wprowadziła nowe narzędzia debugujące dla zespołów projektujących gry. Niewykluczone, że PSSR 2.0 spełniłby zatem marzenia graczy o szerszej bibliotece gier w formacie 4K i działających w 120 klatkach na sekundę.

Gdyby oba scenariusze się spełniły, PlayStation naprawiłoby dwa błędy z przeszłości, czyli prezentację PS Portal bez ekranu OLED oraz wypuszczenie PS5 Pro z PSSR, który na start nie oferował aż takich zmian, jakich oczekiwali fani. Teraz pozostaje nadstawiać ucha nad ewentualnym wybudzeniem PS VR2 ze stanu wegetatywnego i więcej solidnych tytułów (niekoniecznie na wyłączność) pokroju Astro Bota.