fot. Pexels

Orange rezygnuje ze spliterów ADSL dla każdego klienta

Orange dokonuje kolejnych drobnych zmian, które przełożą się na korzyści dla każdego. Dzięki małej modyfikacji procesu montażu, klienci nie będą już trzymać w domu elektrośmieci, firma zaoszczędzi nieco pieniędzy, a planeta odetchnie z ulgą.

Reklama

Splitery ADSL nie są już potrzebne każdemu

Dostawcy internetu dzierżawią mnóstwo urządzeń swoim klientom. W przypadku Orange są to dziesiątki tysięcy routerów i modemów każdego roku. W każdym zestawie instalacyjnym do tej pory występowało urządzenie, które w polskich domach stawało się coraz mniej potrzebne. Mowa o spliterze ADSL, inaczej nazywanym też rozgałęźnikiem lub rozdzielaczem.

Jego rolą jest rozdzielanie sygnału na częstotliwości wykorzystywane przez router oraz te używane przez telefon stacjonarny. W razie jego braku, korzystanie z sieci powoduje zakłócenia w trakcie rozmów.

fot. Pixabay

Jak jednak wszyscy doskonale wiemy, telefony stacjonarne to obecnie rzadkość – sieci komórkowe weszły już w piątą generację, a w laboratoriach niektórych producentów trwają pierwsze przygotowania do udostępnienia 6G.

Kryzys na rynku półprzewodników najpewniej dotknął także producentów tych niewielkich urządzeń, gdyż pomarańczowy operator zaczął niedawno borykać się z brakami magazynowymi tego elementu. Było to związane po części z polityką zwrotów, w wyniku której spliterów nie trzeba było zwracać razem z resztą zestawu w razie zakończenia umowy.

Orange wprowadza zmiany

Orange miało dwa wyjścia: ponownie żądać zwrotu rozgałęźników, by móc dołączać je do każdego routera i modemu, lub oferować je klientom opcjonalnie, wyłącznie tam, gdzie są potrzebne. Według wewnętrznych danych Orange, zaledwie 3% klientów korzysta równocześnie z internetu oraz telefonu stacjonarnego.

W związku z tym, zapewnianie splitera każdemu z nich wydaje się być kompletnie bez sensu. Firma podjęła stosowne kroki i uczyniła to urządzenie akcesorium dodatkowym. Od teraz, podczas instalacji realizowanych przez techników współpracujących z operatorem, rozgałęźniki nie będą dołączane tam, gdzie nie będzie takiej potrzeby.

W przypadku wizyty u klienta, który posiada niepotrzebny rozdzielacz, zostanie on zabrany i zwrócony operatorowi, który będzie mógł go wykorzystać u innych abonentów, posiadających obie usługi.

Orange Funbox 6
(fot. Andrzej Libiszewski, Tabletowo.pl)

Jeśli klient nie będzie korzystał z usług montera, a urządzenie okaże się potrzebne, firma dośle je bez obciążania dodatkowymi kosztami. Dzięki tym zmianom operator może lepiej zarządzać stanem magazynowym urządzeń, a przy okazji zaoszczędzić nieco pieniędzy. Klienci natomiast nie muszą niepotrzebnie trzymać w domu zbędnego sprzętu i zastanawiać się nad jego przeznaczeniem.

Planeta również podziękuje pomarańczowym za ten krok – zmniejszenie zapotrzebowania to również zmniejszenie produkcji plastiku, metali kolorowych i innych tworzyw sztucznych. Zmiana ta jest korzystna dla każdego.