Nowy iPhone SE nie zadebiutuje prędko, ale zaoferuje oczekiwane ulepszenia

Nowy iPhone SE, który zadebiutował w 2020 roku, nie będzie ostatnim, małym iPhonem. Według najnowszych, nieoficjalnych doniesień, Apple pracuje nad jego kolejnym wcieleniem, które ma być bardzo podobne do swojego poprzednika, ale jednocześnie zaoferuje oczekiwane ulepszenia.

iPhone SE jest hitem, nawet jeśli niektórzy go krytykują

Apple przez lata przyzwyczaiło klientów do iPhone’a z 4,7-calowym wyświetlaczem. Ostatnim, „regularnym” modelem był iPhone 8, który miał swoją premierę w 2017 roku. Dopiero w zeszłym roku „zastąpił” go bardzo podobny, aczkolwiek mimo wszystko nieco lepszy iPhone SE. Jest to ukłon w stronę użytkowników starszych iPhone’ów z podobnym ekranem, ponieważ duża część z nich nie chce przesiadać się na smartfony z większymi. Producent wyszedł więc naprzeciw ich potrzebom, bo w końcu przychodzi czas, w którym klient chce/potrzebuje wymienić swój sprzęt na nowszy, ale jednak podobny. Teraz ma taką możliwość.

Reklama
smartfon iPhone SE 2020 smartphone
fot. Katarzyna Pura / Tabletowo.pl

iPhone SE 2020 dodatkowo kusi klientów przystępną ceną, która w Stanach Zjednoczonych zaczyna się od 399 dolarów (w Polsce aktualnie od 1899 złotych). Innym, małym iPhonem, jest iPhone 12 mini, jednak jest on znacznie droższy (prawie dwukrotnie!), przez co jest poza zasięgiem dużej części klientów.

Nowy iPhone SE nie zadebiutuje prędko, ale zaoferuje oczekiwane ulepszenia

iPhone SE ma więc swoje miejsce na rynku. Co więcej, nie będzie ostatnim, tego typu iPhonem. Według informacji, przekazywanych przez analityka Ming-Chi Kuo, Apple pracuje nad kolejną wersją, która ma być bardzo podobna do swojego poprzednika, ale jednocześnie zaoferuje oczekiwane ulepszenia.

Według wspomnianego analityka, nowy iPhone SE zaoferuje nowy procesor, a także obsługę sieci piątej generacji, co wskazuje na zastosowanie układu Apple A14 Bionic z modemem 5G, który znalazł się w serii iPhone 12.

nowy iPhone SE 5G będzie wyglądał bardzo podobnie do swojego poprzednika
fot. Katarzyna Pura / Tabletowo.pl

Przeniesienie topowego procesora do dużo niżej pozycjonowanego smartfona wydaje się zaskakującym posunięciem, lecz istotna jest tu informacja, że nowy iPhone SE zadebiutuje dopiero w pierwszej połowie 2022 roku. Apple A14 Bionic do tej pory przestanie zatem być topowym chipsetem, więc producent spokojnie będzie mógł go przenieść do następcy iPhone’a SE 2020.

Ming-Chi Kuo donosi też, że pod względem specyfikacji i wyglądu, nowy iPhone SE ma być bardzo podobny do swojego poprzednika. Wygląda więc na to, że obsługa sieci 5G będzie największą nowością w tym modelu. Ciekawe, czy wpłynie to na jego cenę, a jeśli tak, to jak bardzo.